Podział
punktów w derbach Madrytu! W sobotnim meczu 31. kolejki ligi
hiszpańskiej Real przed własną publicznością zremisował 1:1 z
Atletico. Gole w tym spotkaniu padały tylko w trakcie drugiej
połowy.
Pierwsza
połowa sobotnich derbów Madrytu stała na niskim poziomie. Kibice
zgromadzeni na trybunach Estadio Santiago Bernabeu nie oglądali
takiego spotkania, na jakie z pewnością liczyli: zawody rozgrywane
były w dość powolnym tempie, a w grze obu drużyn zdecydowanie
brakowało dokładności.
Po
przerwie emocji było już więcej, a przede wszystkim widzowie
doczekali się goli. W 52. minucie Toni Kroos z rzutu wolnego
precyzyjnie dośrodkował w pole karne Atletico, a tam znakomicie
zachował się Pepe. Portugalski obrońca Realu wyskoczył wyżej niż
Stefan Savić i pięknym strzałem głową zmusił bramkarza Jana
Oblaka do kapitulacji.
W
kolejnych minutach Królewscy kontrolowali przebieg wydarzeń i
wszystko wskazywało na to, że utrzymają korzystny rezultat już do
końcowego gwizdka sędziego. Tak się jednak nie stało, gdyż
Atletico zdołało wyrównać w samej końcówce meczu.
Pięć
minut przed upływem regulaminowego czasu gry Angel Correa wykonał
kapitalne prostopadłe podanie w pole karne gospodarzy. Piłka
przemieściła się pomiędzy środkowymi obrońcami Realu i dotarła do
Antoine’a Griezmanna. Francuski napastnik nie zmarnował doskonałej
szansy, lewą nogą posyłając piłkę do bramki strzeżonej przez
Keylora Navasa.
Do
końca rywalizacji na Estadio Santiago Bernabeu więcej goli już nie
padło. Ostatecznie Real podzielił się punktami z Atletico. Tym
samym została przerwana seria pięciu zwycięstw zespołu trenera
Zinedine’a Zidane’a w lidze hiszpańskiej.
Remis
w derbach Madrytu to bardzo dobra informacja dla Barcelony. Bowiem jeśli Duma Katalonii wygra wieczorem z Malagą, wówczas zrówna się
punktami z prowadzącym w ligowej tabeli Realem.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.