Remisem zakończyło się spotkanie na szczycie w Premier League. Manchester United w doliczonym czasie gry doprowadził do wyrównania w meczu z Chelsea (1:1)
Szlagier ligi angielskiej tym razem nie rzucił na kolana. Na papierze faworytem do zwycięstwa była prowadzona przez Jose Mourinho Chelsea, jednak nikt przed meczem nie zamierzał skreślać zawodników Louisa van Gaala, którzy szczególnie na własnym boisku prezentowali się ostatnio bardzo dobrze.
Spotkanie od samego początku toczone było w szybki tempie, ale klarownych sytuacji nie oglądaliśmy zbyt wiele. Jedną z nich zmarnował Robin van Persie, który będąc oko w oko z Thibaut Courtois trafił w bramkarza. Okazję miał także Didier Drogba, którego strzał zdołał w kapitalny sposób zatrzymać David De Gea.
Jeszcze lepszą szansę – z tym, że już po przerwie – zmarnował Eden Hazard, który otrzymał świetne podanie od Drogby i mając przed sobą tylko De Geę, uderzył dokładnie tam, gdzie rzucił się bramkarz Manchesteru. Na całe szczęście dla Chelsea, kilkanaście sekund później Cesc Fabregas dośrodkował z rzutu rożnego, a piłkę głową do siatki skierował doświadczony Drogba.
Czerwone Diabły musiały się odkryć i rzuciły się do ataków. Brakowało im jednak skuteczności, ale jeśli już udało się celnie strzelić na bramkę Chelsea, to bez zarzutu spisywał się Courtois. Napór gospodarzy miał jednak swoje konsekwencje, ponieważ sporo miejsca do wyprowadzania kontrataków mieli podopieczni Mourinho.
Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się wygraną Chelsea, Manchester dopiął swego. Ostatnia minuta doliczonego czasu gry, dośrodkowanie w pole karne, ogromne zamieszanie i strzał nie do obrony Robina van Persiego. Nieprawdopodobna sprawa!
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.