Długo kazała na siebie czekać, ale w końcu rusza. Najlepsza piłkarska liga świata, czyli Premier League budzi się z letniego snu. Jak będzie sezon 2014-15? Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że czeka nas kampania, którą zapamiętamy na długo. Dlaczego? Postaramy się to wytłumaczyć w naszych tekstach podprowadzających pod początek sezonu.
Przed Manuelem Pellegrinim i jego piłkarzami bardzo trudne zadanie. Przyjdzie im bowiem bronić zdobytego w poprzednim sezonie tytułu, a jak się okazuje, od 2009 roku taka sztuka nie udała się żadnemu mistrzowi. The Citizens, już tradycyjnie, nie próżnowali podczas letniego okna i dokonali kilku znaczących wzmocnień. Do zespołu dołączyli Mangala, Fernando czy Caballero (transfery), a także Sagna (wolny piłkarz) i Lampard (wypożyczenie). Kadra Manchesteru wygląda imponująco i wydaje się, że jeszcze jedynie Chelsea może się pochwalić tak mocnym i szerokim składem. To może być wielką siłą Pellegriniego, ale może równie dobrze przysporzyć mu kłopotów i kilku bezsennych nocy. Natężenie gwiazd światowego futbolu w szatni City zbliża się bowiem do niebezpiecznej granicy, a przecież wszyscy dobrze wiemy, że miejsc w podstawowym składzie jest tylko jedenaście. Można mieć więc całkiem uzasadnione obawy o to, czy menedżerowi Manchesteru uda się ułożyć te klocki w jedną całość. Za dużo grzybów w barszczu…
Przyszli: Eliaquim Mangala (Porto), Fernando (Porto), Willy Caballero (Malaga), Bacary Sagna (wolny transfer), Frank Lampard (New York City, wypożyczenie). Odeszli: Jack Rodwell (Sunderland), Gareth Barry (Everton), Costel Pantilimon (Sunderland), Joleon Lescott (WBA), Alex Henshall (Ipswich Town), Ellis Plummer (St Mirren), Reece Wabara (Doncaster Rovers), Marcos Lopes (Lille, wypożyczenie), Emyr Huws (Wigan Athletic, wypożyczenie), Greg Leigh (Crewe Alexandra, wypożyczenie), Jason Denayer (Celtic, wypożyczenie), Thomas Agyiri, Kieran Kennedy, Joleon Lescott, George Swan, Alex Tchuimeni-Nimely (wygasły im umowy).
___
LIVERPOOL FC (2)
Projekt tworzony przez Brendana Rodgersa należy do najciekawszych jakie można było obserwować w Anglii na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat. Powoli, metodycznie, a aktualnie z pomocą wielkich pieniędzy zbudował on zespół, który nie bez kozery wymienia się w gronie mocnych kandydatów do tytułu mistrzowskiego. Liverpool już w poprzednim sezonie był „o włos” od sięgnięcia po trofeum, ale wszyscy zapewne pamiętamy poślizgnięcie się Stevena Gerrarda i roztrwonienie przewagi w meczu z Crystal Palace. W bieżącej kampanii ligowej ma być inaczej i jeśli spojrzymy na skład The Reds, to wygląda on naprawdę imponująco. Tacy piłkarze jak Lallana, Lovren, Can czy Origi wniosą do zespołu nie tylko jakość, ale także młodość i głód sukcesu. Co więcej, przeprowadzane z głową transfery sprawiły, że w kadrze Liverpoolu próżno szukać piłkarzy niepotrzebnych, zbytecznych. Kadra The Reds jest szeroka, ale nie przesycona i uwolniona od gwiazdorów szukających okazji do zmiany otoczenia. Tak, stawiam – być może śmiałą tezę – że Liverpool bez Luisa Suareza będzie jeszcze mocniejszy.
Przyszli: Adam Lallana (Southampton), Dejan Lovren (Southampton), Lazar Markovic (Benfica), Divock Origi (Lille), Emre Can (Bayer Leverkusen), Rickie Lambert (Southampton), Lawrence Vigouroux, Kevin Stewart (obaj Tottenham Hotspur), Javier Manquillo (Atletico Madryt, wypożyczenie). Odeszli: Luis Suarez (Barcelona) Conor Coady (Huddersfield Town), Pepe Reina (Bayern Monachium), Villyan Bijev (Slavia Sofia), Jakub Sokolik (Yeovil Town), Luis Alberto (Malaga, wypożyczenie), Iago Aspas (Sevilla, wypożyczenie), Andre Wisdom (West Bromwich Albion, wypożyczenie), Brad Smith (Swindon Town, wypożyczenie), Yalany Baio, Yusuf Mersin, Michael Ngoo, Craig Roddan, Stephen Sama (wygasły im umowy).
___
CHELSEA FC (3)
Poprzedni sezon nie był dla Chelsea szczególnie udany, ale trzeba pamiętać, że była to pierwsza kampania ligowa The Blues po powrocie do klubu Jose Mourinho. Ktoś się zapyta: „no i co z tego?”. Ano to, że Portugalczyk w każdym miejscu pracy swoje apogeum osiągał właśnie w drugim sezonie i tak ma być także w tym przypadku. „Mou” pozbył się w lecie prawie wszystkich piłkarzy, których nie darzył zbyt wielkim zaufaniem. Odeszli więc Luiz, Lukaku, Ba i Cole. Bilet w jedną stroną otrzymali także Lampard i Eto’o, z którym Mourinho pod koniec sezonu popadł w konflikt. Nie udało się sprzedać jedynie Torresa, który trzyma się Stamford Bridge jak tylko może. Jak zaś wyglądały transfery „do klubu”? Bardzo solidnie, bo nie da się inaczej określić zakupienia Costy, Fabregas, Luisa i pozwolenie na powrót Drogbie. Wisienką na torcie jest z kolei definitywne sprowadzenie do klubu Thibaut Courtoisa, którego namaszczono na następce Petra Cecha. Tak jak już pisałem, kadra Chelsea po względem mocy i liczebności równa się jedynie z tą, którą w Manchesterze dysponuje Pellegrini. Mam jednak dziwne przekonanie, że więcej potencjału ze swoich piłkarzy zdoła wykrzesać Mourinho i to właśnie jego drużyna jest dla mnie faworytem nr 1 do mistrzostwa Anglii.
Przyszli: Diego Costa (Atletico Madrid), Cesc Fabregas (Barcelona), Filipe Luis (Atletico Madryt), Mario Pasalic (Hajduk Split), Didier Drogba (Galatasaray). Odeszli: David Luiz (Paris Saint-Germain), Romelu Lukaku (Everton), Demba Ba (Besiktas), Patrick van Aanholt (Sunderland), Sam Hutchinson (Sheffield Wednesday), George Cole, Daniel Pappoe (obaj Brighton & Hove Albion), Billy Clifford (Walsall), Tomas Kalas (FC Koeln, wypożyczenie), Wallace (Vitesse Arnhem, wypożyczenie), Thorgan Hazard (Borussia M’gladbach, wypożyczenie), Bertrand Traore (Vitesse, wypożyczenie), Cristian Cuevas (Club Universidad de Chile, wypożyczenie), Mario Pasalic (Elche, wypożyczenie), Ryan Bertrand (Southampton, wypożyczenie), Gael Kakuta (Rayo Vallecano, wypożyczenie), John Swift (Rotherham United, wypożyczenie), Oriol Romeu (VfB Stuttgart, wypożyczenie), Kenneth Omeruo (Middlesbrough, wypożyczenie), Christian Atsu (Everton, wypożyczenie), Marko Marin (Fiorentina, wypożyczenie), Samuel Eto’o, Henrique Hilario, Milan Lalkovic, Adam Nditi, Jhon Pírez, Ashley Cole, Frank Lampard (wygasły im umowy).
___
ARSENAL FC (4)
Arsenal zdobywający dwa trofea w ciągu 85 dni? Tego nie grano od lat, a pokazuje to, że drużyna Arsene’a Wengera na dobre wróciła do interesu. Do tej pory Kanonierzy walczyli, ale na koniec czegoś im brakowało. Tym czymś była szeroka kadra i pierwiastek zwycięzców. Oba problemy zostały jednak rozwiązane i dlatego Arsenal stawia się dzisiaj w pierwszym szeregu faworytów – tak tak, już nie kandydatów, ale faworytów – do tytułu mistrzowskiego. Pomóc w tym mają tacy piłkarzy jak Alexis Sanchez, Calum Chambers i Mathieu Debuchy. Co więcej, Wenger po raz pierwszy od lat nie pozbył się żadnego ze swoich kluczowych zawodników, co sprawia, że jego kadra wygląda na pełną, zgraną, niezwykle silną i głodną sukcesów, których smak dało się niedawno poczuć. Jeden z głównych udziałowców klubu, Alisher Usmanov powiedział ostatnio „Jesteśmy świadkami początku ery Arsenalu”. Czy te słowa okażą się prorocze? Przekonamy się już niedługo.
Przyszli: Alexis Sanchez (Barcelona), Calum Chambers (Southampton), Mathieu Debuchy (Newcastle United), David Ospina (Nice), Elias Chatzitheodoridis (Mas Kallitheakos), Hugo Keto (HJK Helsinki), Ben Sheaf (West Ham United) Odeszli: Thomas Vermaelen (Barcelona), Johan Djourou (Hamburger SV), Thomas Eisfeld (Fulham), Zak Ansah (Charlton Athletic), Zachari Fagan (Welling United), Chuks Aneke (Zulte Waregem), Wellington Silva (UD Almeria, wypożyczenie), Carl Jenkinson (West Ham United, wypożyczenie), Benik Afobe (MK Dons, wypożyczenie), Nicklas Bendtner, Daniel Boateng, Chu-Young Park, Leander Siemann, Łukasz Fabiański, Bacary Sagna (wygasły im umowy).
___
EVERTON FC (5)
Jeśli Everton wydaje 28 milionów funtów na jednego piłkarza, to wiedz, że coś się dzieje. Roberto Martinez zdawał sobie sprawę, że jeśli jego drużyna ma nawiązać walkę o czołową czwórkę – do której aspiruje przynajmniej siedmiu chętnych – to inwestycje są nieodzowne. Sprowadzenie na stałe Romelu Lukaku było właśnie taką lokatą i jeśli ten będzie zdrowy, to można w ciemno zakładać, że zacznie się spłacać już od pierwszych kolejek. Jak wygląda kwestia innych wzmocnień? Myślę, że śmiało można za takie uznać powrót do gry po poważnych kontuzjach i wielomiesięcznych przerwach Gibsona, Kone i Oviedo. Niby piłkarze z klubu, ale zupełnie jednak jakby nowi. Martinez już w swoim pierwszym sezonie udowodnił, że kibice przy Goodison Park nie powinni płakać po Davidzie Moyesie. W nowej kampanii powinien utwierdzić ich w tym przekonaniu. The Toffees będą walczyć o miejsce w czwórce, ale czy na przestrzeni całego sezonu nie zabraknie im pary? To chyba najważniejsze z pytań.
Przyszli: Romelu Lukaku (Chelsea), Muhamed Besic (Ferencvaros), Gareth Barry (Manchester City), Brendon Galloway (MK Dons), Christian Atsu (Chelsea, wypożyczenie). Odeszli: Magaye Gueye (Millwall), John Lundstram (Blackpool, wypożyczenie), Matthew Kennedy (Hibernian, wypożyczenie), Mason Springthorpe, Ibou Touray, Apostolos Vellios (wygasły im umowy).
___
TOTTENHAM HOTSPUR (6)
Aspiracje na White Hart Lane jak co roku są spore. Tym razem Tottenham do boju poprowadzi Mauricio Pochettino, który ostatnio z powodzeniem pracował w Southampton. Oczekiwania i presja jaka będzie mu towarzyszyć w północnym Londynie jest jednak znacznie większa. Popularne Koguty zawsze są blisko, co sezon sprawią kilka niespodzianek i wydaje się, że może akurat teraz, a potem przychodzi srogie rozczarowanie. Jest ono tym większe, że Tottenham raczej nie oszczędza i co roku wydaje spore kwoty na nowych zawodników. Tym razem jest inaczej. Zatrudnienie Pochettino ma być początkiem długoterminowego projektu. Projektu, który zakłada ewolucję, a nie rewolucję. Pierwsza czwórka? Być może, ale jeszcze nie w tym sezonie.
Przyszli: Ben Davies (Swansea City), Michel Vorm (Swansea City), Eric Dier (Sporting Lizbona). Odeszli: Jake Livermore (Hull City), Iago Falque (Genoa), Heurelho Gomes (Watford), Lawrence Vigouroux, Kevin Stewart (obaj Liverpool), Darren McQueen (Ipswich Town), Gylfi Sigurdsson (Swansea City), Grant Hall (Birmingham City, wypożyczenie), Alex Pritchard (Brentford, wypożyczenie), Kenny McEvoy (Peterborough United, wypożyczenie), Shaquile Coulthirst (Southend United, wypożyczenie), Jordan Archer (Northampton Town, wypożyczenie), Giancarlo Gallifuoco, Cameron Lancaster, Roman Michael-Percil, Jonathan Miles (wygasły im umowy).
___
MANCHESTER UNITED (7)
Czerwone Diabły to chyba największa niewiadoma tego sezonu. Po katastrofalnej kampanii 2013-14 i wielkiej pomyłce jaką bez dwóch zdań był zatrudnienie Davida Moyesa, stery zespołu wziął w swoje ręce Louis van Gaal, trener doświadczony, utytułowany i mający posłuch w szatni. Holender będzie rządził twardą ręką, ale właśnie tego na Old Trafford potrzebowano. Prowadzona przez niego drużyna w meczach kontrolnych grała pewnie, efektownie, a kilku zawodników ewidentnie odżyło pod wodzą nowego szkoleniowca (np. Young). Zmiana jest więc widoczna i nie chodzi tu tylko o zmianę w stylu i jakości gry, ale także o atmosferę w zespole Nowi, czyli Herrera i Shaw bardzo szybko się zaaklimatyzowali, a jeśli wierzyć w doniesienia angielskich mediów, van Gaal nie powiedział jeszcze ostatniego słowa jeśli chodzi o działania na rynku transferowym.
Przyszli: Luke Shaw (Southampton), Ander Herrera (Athletic Bilbao), Vanja Milinkovic (FK Vojvodina). Odeszli: Alexander Buttner (Dynamo Moscow), Patrice Evra (Juventu), Bebe (Benfica), Jack Barmby (Leicester City), Federico Macheda (Cardiff City), Louis Rowley (Leicester City), Vanja Milinkovic (FK Vojvodina, wypożyczenie), Angelo Henriquez (Dinamo Zagrzeb, wypożyczenie), Sam Byrne, Ryan Giggs, Jack Rudge, Rio Ferdinand, Nemanja Vidić (wygasły im umowy).
___
SOUTHAMPTON FC (8)
Przy St. Mary’s mieli świetny zespół… no właśnie, mieli, bo dzisiaj nie ma już po nim śladu. Z ekipą Świętych pożegnali się Lambert, Lallana, Lovren, Osvaldo, Shaw i Chambers, a ci którzy przyszli w ich miejsce nie rzucają na kolana. Przed Ronaldem Koemanem, nowym menedżerem Southampton ogrom pracy i zasadnym pytaniem jest to, czy da radę? Skoro już jesteśmy przy holenderskim trenerze to nie sposób wspomnieć o tym, że nie jest on raczej wielkim sympatykiem talentu Artura Boruca, którego odstawił na boczny tor. Miejsce jednego z najlepszych fachowców Premier League zajął Fraser Forster z Celtiku. Świeci wydali na niego aż 10 milionów funtów, co jest jednoznacznym sygnałem, że to właśnie Anglik będzie „jedynką”. Dla nas, Polaków to oczywiście kiepska informacja, ale niewykluczone, że Boruc jeszcze przed końcem sierpnia zmieni otoczenie. Co do samego zespołu… cóż, kadrowo jest zdecydowanie słabszy niż przed rokiem, ale Akademia Southampton jest od lat kopalnią wielkich talentów i kto, wie czy Koeman nie będzie czerpał z jej nieprzebranych pokładów? Tak czy inaczej, obrona ósmego miejsca będzie dla Świętych wielkim sukcesem.
Przyszli: Dusan Tadic (FC Twente), Fraser Forster (Celtic), Graziano Pelle (Feyenoord), Saphir Taider (Inter), Ryan Bertrand (Chelsea, wypożyczenie). Odeszli: Luke Shaw (Manchester United), Adam Lallana (Liverpool), Dejan Lovren (Liverpool), Calum Chambers (Arsenal), Rickie Lambert (Liverpool), Tom Leggett, Isaac Nehemie (obaj Aston Villa), Danny Fox (Nottingham Forest), Andy Robinson (Bolton), Lee Barnard (Southend United), Matt Young (Sheffield Wednesday), Jonathan Forte (Oldham Athletic), Dani Osvaldo (Inter), Jordan Turnbull (Swindon Town, wypożyczenie), Lee Barnard, Joe Curtis, Guily Do Prado, Andreas Sony (wygasły im umowy).
___
STOKE CITY (9)
Mark Hughes nie został zbyt ciepło przyjęty na Britannia Stadium, ale im dłużej pracował, tym fani coraz bardziej się do niego przekonywali. Kojarzące się z toporną, brutalną i siłową piłką Stoke, zmieniło swoje oblicze i zaczęło prezentować futbol przyjemniejszy dla oka, a co ważniejsze bardziej efektywny. W obecnym sezonie ma być jeszcze lepiej, o czym najlepiej świadczą przemyślane transfery. Bojan Krić w sparingach udowodnił, że gra w Anglii mu nie straszna, natomiast Diouf z Hannoveru czy Sidwell z Fulham, to także piłkarze, którzy znacząco zwiększą możliwości Hughesa w ofensywie. Mój typ? Obstawiam, że The Potters raz jeszcze powalczą o górną połówkę ligowej tabeli.
Przyszli: Bojan Krkic (Barcelona), Dionatan Teixeira (Bańska Bystrzyca), Mame Biram Diouf (Hannover 96), Phil Bardsley (Sunderland), Steve Sidwell (Fulham). Odeszli: Michael Kightly (Burnley), Jordan Keane (Alfreton Town), Ed Sanders (Sheffield Wednesday), Karim Rossi (Hull City), James Alabi (Accrington Stanley, wypożyczenie), Juan Agudelo, Lucas Dawson, Matthew Etherington, Kevin Gomez-Nieto, Ben Heneghan, Jordan Richardson (wygasły im umowy).
___
NEWCASTLE UNITED (10)
Jeden sezon świetny, kolejny raczej średni. W Newcastle chcą nawiązać do największych sukcesów klubu, co rzecz jasna nie będzie możliwe. Realna jest natomiast walka o europejskie puchary. Alan Pardew przetrwał burzę, zdołał obronić posadę i dokonał w lecie kilku ciekawych transferów. Janmat, de Jong, Cabella i Colback to znani piłkarze, którzy nie tylko wniosą do drużyny określoną jakość, ale także pozwolą nieco zniwelować różnicę między francuską częścią drużyny (poza Cebellą rzecz jasna) i resztą towarzystwa. Na co będzie stać Sroki? Bitwa o puchary wydaje się bardzo optymistycznym założeniem, ale przy sprzyjających wiatrach jest to cel w ich zasięgu.
Przyszli: Remy Cabella (Montpellier), Karl Darlow, Jamaal Lascelles (Nottingham Forest), Emmanuel Riviere (Monaco), Siem de Jong (Ajax), Daryl Janmaat (Feyenoord), Ayoze Perez (Teneryfa), Jack Colback (Sunderland), Facundo Ferreyra (Szachtar Donieck). Odeszli: Mathieu Debuchy (Arsenal), James Tavernier (Wigan Athletic), Dan Gosling (AFC Bournemouth), Jonathan Mitchell (Derby County), Conor Newton (Rotherham United), Romain Amalfitano (Dijon), Shola Ameobi (Gaziantep), Adam Campbell (Fleetwood Town, wypożyczenie), Sylvain Marveaux (Guingcamp, wypożyczenie), Karl Darlow, Jamaal Lascelles (Nottingham Forest, wypożyczenie), Steven Logan, Brandon Miele, Jonathan Mitchell, Michael Richardson (wygasły im umowy).
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.