Sobotę na boiskach PKO BP Ekstraklasy zwieńczy spotkanie Cracovii z Pogonią Szczecin. Goście zagrają o awans na miejsce lidera tabeli.
Czy Pogoń zostanie nowym liderem tabeli? (fot. Krzysztof Cichomski)
Sprawa jest prosta: aby dopiąć swego, Portowcy muszą pokonać Pasy. Jeśli im się to uda, zrównają się z Legią Warszawa pod względem liczby punktów. Dzięki korzystniejszemu bilansowi bramkowemu to oni będą jednak na szczycie stawki.
– Możemy być dość zadowoleni z sytuacji w tabeli. W poprzednim meczu z Lechem jednak nie wygraliśmy, a my nigdy nie jesteśmy w pełni zadowoleni, kiedy nie zwyciężamy. Ciągle mamy pole do rozwoju i nikt z nas nie ma co do tego wątpliwości – przyznał podczas konferencji prasowej Jens Gustafsson.
Jego podopieczni przystąpią do dzisiejszego meczu w roli faworyta. Cracovia zajmuje szóste miejsce w tabeli, a ostatnio przegrała z Widzewem Łódź. Szkoleniowiec Pogoni nie lekceważy jednak rywala i mówi:
– Cracovia gra lepiej w meczach z mocniejszymi przeciwnikami. To jest jej siła. Musimy być na to przygotowani, ponieważ w spotkaniu z nami również będzie chciała pokazać się ze znakomitej strony.
To, jak Pogoń Szczecin wywiąże się z roli faworyta i czy zostanie nowym liderem tabeli PKO BP Ekstraklasy, okaże się późnym wieczorem. Mecz rozpocznie się o godzinie 20:00.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.