Po ośmiu z dziewięciu spotkań pierwszej kolejki PKO BP Ekstraklasy liderem tabeli jest Pogoń Szczecin. Portowcy pewnie pokonali Górnika Zabrze.
Kosta Runjaić może być zadowolony z postawy podopiecznych.
Niedziela 25 lipca 2021 roku nie okazała się debiutem Lukasa Podolskiego w PKO BP Ekstraklasie. Bohater najgłośniejszego transferu lata nad Wisłą nie znalazł się nawet w kadrze meczowej. Co się jednak odwlecze, z całą pewnością nie uciecze.
Zabrzanie musieli sobie dziś radzić bez piłkarza, który ma być ich nowym liderem. Wyszło im to raczej średnio.
Pogoń kontrolowała grę od pierwszej minuty. Długo wymieniała piłkę i spokojnie konstruowała akcję. Brakowało jej tylko wykreowania i wykorzystania sytuacji bramkowej. Aż do 33. minuty. Wówczas Jean Carlos dośrodkował w pole karne, a Michał Kucharczyk umiejętnie i precyzyjnie uderzył głową. Grzegorz Sandomierski nie zdołał skutecznie zainterweniować.
Objęcie prowadzenia zwiększyło pewność siebie gospodarzy, ale ich wyraźna przewaga trwała tylko do przerwy. Po niej rywalizacja się wyrównała, Górnik zyskał spokój w wymienianiu podań. Były to jednak wymiany jałowe, nieprowadzące do sytuacji bramkowych.
Zamiast 1:1 zrobiło się 2:0. Kacper Kozłowski, który rozpoczął mecz w gronie rezerwowych, potrzebował zaledwie kilkudziesięciu sekund, by rozegrać piłkę z Sebastianem Kowalczykiem, oszukać trzech rywali i umieścić piłkę w siatce. Dla takich momentów uknuto piłkarską kliszę o wejściu smoka.
Równie pewnie, co Kozłowski na boisko, Pogoń Szczecin wchodzi w nowy sezon PKO BP Ekstraklasy. Po ośmiu z dziewięciu meczów pierwszej kolejki jest liderem tabeli.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.