Przynajmniej do sobotniego popołudnia liderem tabeli PKO BP Ekstraklasy będzie Pogoń Szczecin. Portowcy pokonali Wisłę Kraków i wyprzedzili Raków Częstochowa.
Patrząc na tabelę, podopieczni Kosty Runjaicia stanęli dziś przed relatywnie łatwym zadaniem. Owszem, Biała Gwiazda walczy o utrzymanie, więc jej piłkarze starają się dawać z siebie wszystko, ale rubryka punktowa pokazuje, że na przestrzeni całego sezonu wychodzi im to kiepsko.
Patrząc na ostatnie wyniki drużyny prowadzonej przez Jerzego Brzęczka, Portowcy musieli podejść do spotkania z należytym respektem. W dwóch poprzednich meczach Wisła zremisowała przecież z Lechią Gdańsk oraz Lechem Poznań, a więc ekipami z czołówki.
Pogoń nie zlekceważyła przeciwnika. Pokonała go i dowiodła mistrzowskich ambicji.
Na wynik 4:1 złożyły się: samobój Josepha Colleya, gol Kamila Drygasa, bramka Mariusz Fornalczyka oraz trafienie Michała Kucharczyka. Honor krakowian uratował Luis Fernandez.
Szczecinianie awansowali na pozycję lidera tabeli PKO BP Ekstraklasy. Mają dwa punkty więcej od Rakowa Częstochowa, który jutro o 15:00 zmierzy się z Legią Warszawa.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.