Sobotnie zmagania w PKO BP Ekstraklasie zwieńczy spotkanie Pogoni Szczecin z Piastem Gliwice. Gospodarze zagrają o awans na podium tabeli.
Pogoń może wyprzedzić Legię i wdrapać się na podium tabeli. (fot. Krzysztof Cichomski)
W tym momencie zajmują piąte miejsce. Trzecia Legia Warszawa ma trzy punkty więcej, ale Portowcy legitymują się korzystniejszym bilansem bramkowym. Jednak nie aż tak korzystnym, jak druga w stawce Wisła Płock, dlatego o odebranie jej miana wicelidera będzie trudno.
O pokonanie gliwiczan – niekoniecznie. Ci zadomowili się w strefie spadkowej. Przegrali ostatnie trzy mecze, a smaku zwycięstwa nie zaznali od pięciu. Faworyt rywalizacji jest więc klarowny.
– Kiedyś doświadczony szwedzki trener mówił, że jedyną rzeczą którą musi, to musi umrzeć. „Musimy” to nie jest właściwe słowa, ale akurat w tej sytuacji właściwie obrazuje nasze podejście – mówił Jens Gustafsson o pragnieniu pokonania Piasta.
W poprzednim sezonie Pogoń zrobiła to dwukrotnie. Jak będzie w tym? Połowicznie przekonamy się o tym późnym wieczorem. Początek meczu o godzinie 20:00.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.