Pogoń Szczecin w fantastycznym stylu ogrywa Górnik Łęczna na wyjeździe, wracając tym samym na fotel lidera PKO Bank Polski Ekstraklasa. Portowcy dali jasny sygnał, że są bardzo poważnym kandydatem w walce o tytuł mistrza Polski w sezonie 21-22.
Fantastyczny występ Kamila Grosickiego (fot. 400mm.pl)
Już od początku gra Pogoni zaczęła się układać. Już w 10. minucie Mariusz Fornalczyk trafił do siatki, kierując futbolówkę do bramki z bliskiej odległości. To pierwsze trafienie Fornalczyka w tym sezonie PKO Bank Polski Ekstraklasa.
Po 19 minutach gry Pogoń prowadziła już 2:0. Fantastyczną bramkę zdobył Kamil Grosicki, który sprytnym uderzeniem „za kołnierz” Gostomskiego, pokonał golkipera drużyny gospodarzy. Wydawało się, że Grosicki chciał w tej sytuacji dośrodkować i piłka przypadkiem wpadła do siatki, jednak w przerwie w rozmowie z Canal+ przyznał, że było to celowe uderzenie. Kilka minut później reprezentant Polski był bliski zdobycia drugiego gola, jednak w sytuacji sam na sam wyraźnie spudłował.
Na kolejne gole trzeba było poczekać do drugiej połowy. W 65. minucie na listę strzelców zapisał się Luka Zahović. Cztery minuty później Maciej Żurawski zaakcentował efektowne zwycięstwo Pogoni, zdobywając czwartą bramkę w tym spotkaniu.
Drużyna Portowców zagrała bardzo dobre spotkanie i wynik w pełni odzwierciedla przebieg meczu w Łęcznej. Zawodnicy Pogoni wracają na fotel lidera ligi i dali jasny sygnał, że odejście Kosty Runajicia po tym sezonie wcale nie podziałało na nich demotywująco, tylko jeszcze bardziej zwiększyło morale w walce o mistrzowski tytuł.
Dla Górnika to kolejny, bardzo nieudany mecz. Piłkarze Kieresia notują piątą porażkę z rzędu. Aktualnie są na przedostatnim, 17. miejscu i ich szanse na pozostanie w lidze na kolejny sezon maleją z kolejki na kolejkę.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.