Pogoń Szczecin nie zamierza składać broni i cały czas walczy o mistrzostwo Polski. Zespół Dumy Pomorza wygrała z Górnikiem Zabrze i do Legii traci już tylko trzy punkty.
Kolejna z rzędu wygrana zawodników niemieckiego trenera (fot. 400mm.pl)
Początek spotkania w Szczecinie nie należał do najciekawszych, piłkarze Pogoni byli przy piłce i konstruowali akcję w środkowej części boiska. Dopiero w 20. minucie spotkania gospodarze wyprowadzili pierwszy atak na bramkę rywala i przyniósł on zamierzony skutek. Michał Kucharczyk wcentrował piłkę w obszar pola karnego i ta trafiła pod nogi Rafała Kurzawy. Pomocnik Pogoni technicznych uderzeniem skierował futbolówkę do siatki i dał prowadzenie swojej drużynie.
W 35. minucie Daniel Ściślak miał niezłą okazję do wyrównania wyniku, jednak piłkę po jego uderzeniu wybronił Dante Stipica. Minutę później to Martin Chudy uratował swój zespół przed stratą gola, słowacki bramkarz wyszedł poza obszar własnego pola karnego i powstrzymał atak Pogoni.
Po przerwie brakowało ataków po obu stronach. Żadna z drużyn nie oddała choćby celnego strzału na bramkę, w 78. minucie Kamil Drygas uderzył głową, jednak piłka minęła się ze słupkiem i powędrowała na aut bramkowy. Arbiter zakończył spotkanie przy wyniku 1:0 na szczecinian.
Pogoń Szczecin po dwóch remisach warszawskiej Legii cały czas jest w walce i mistrzostwo Polski. Aktualna różnica między dwoma klubami wynosi raptem trzy punkty, jednak Legioniści mają przed sobą jeszcze spotkanie w 26. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Duma Pomorza nie składa broni i do ostatniego momentu będzie walczyła o tytuł.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.