Liderem tabeli PKO BP Ekstraklasy przynajmniej do niedzieli będzie Pogoń Szczecin. Na porażkę z Lechem Poznań Portowcy odpowiedzieli zwycięstwem nad Radomiakiem Radom.
Kosta Runjaić może być zadowolony z reakcji swoich piłkarzy.
Podopieczni Kosty Runjaicia musieli szybko pozbierać się po niepowodzeniu w starciu z Kolejorzem. Wyciągnąć wnioski z 6-minutowego sztormu, który w poprzedni weekend zmył ich z murawy i pierwszego miejsca w stawce. Na podstawie występu szczecinian w rywalizacji z radomianami można stwierdzić, że misja zakończyła się sukcesem.
Pogoń odniosła zwycięstwo nie tylko ważne, ale też zasłużone. Gospodarze kontrolowali grę, nie dopuszczali przeciwnika do sytuacji strzeleckich, a sami kreowali sobie okazje do zdobycia bramki. Trzy razy owe okazje zostały wykorzystane.
Pierwsze dwa gole padły po uderzeniach głową. Przy obu asystował Damian Dąbrowski. W pierwszej połowie kapitan drużyny obsłużył Kamila Drygasa. W drugiej – Konstantinosa Triantafyllopoulosa.
Radomiak niemal całą drugą połowę grał w osłabieniu. Dwie żółte i w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Luizao. Gospodarze wykorzystali sytuację rywala i wbili mu kolejne dwa gole. Najpierw trafił Mateusz Łęgowski, potem wynik ustalił Jean Carlos.
Pogoń Szczecin awansowała na pozycję lidera tabeli PKO BP Ekstraklasy. Jeśli w niedzielę Raków Częstochowa pokona Lecha Poznań, Portowcy zakończą kolejkę na szczycie stawki.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.