Pogoń Szczecin przegrywała ze Stalą Mielec po pierwszej połowie. „Portowcy” po przerwie grali jednak bardzo dobrze, dzięki czemu pokonali przyjezdnych 4:1 i zapisują kolejny komplet punktów na swoje konto.
Fantastyczny występ Kamila Drygasa (fot. 400mm.pl)
Pogoń Szczecin jeszcze przed meczem urządziła niemałą niespodziankę swoim kibicom. Klub oficjalnie ogłosił transfer Kamila Grosickiego i zaprezentował nowego zawodnika na płycie murawy.
Początek meczu nie zachwycił. Pogoń była przy piłce i gra toczyła się w środkowej strefie boiska. Po kilku minutach gry jedyną okazję miał Jakub Bartkowski, jednak jego strzał wybronił Rafał Strączek. W 26. minucie „Portowcy” mieli kolejną okazję na zdobycie gola, tym razem Kowalczyk uderzył w światło bramki jednak futbolówkę przytomnie wybił Mateusz Matras.
Stal była mniej widoczna i miała trudność z podejściem pod bramkę rywale, jednak go przyjezdni jako pierwsi wyszli na prowadzenie. Maciej Urbańczyk miękko dośrodkował w pole karne i piłka trafiła do Grzegorza Tomasiewicza. Piłkarz Stali lekkim strąceniem posłał futbolówkę do siatki, nieoczekiwanie dając Stali prowadzenie.
Pogoń miała optyczną przewagę nad rywale i wykreowała większą liczbę sytuacji, jednak piłkarze Runjaicia schodzili do szatni jako przegrani pierwszych czterdziestu pięciu minut. Niemiecki szkoleniowiec interweniował i na plac gry desygnował Rafała Kurzawę oraz Jeana Carlosa.
Wejście na murawę Kurzawy wyraźnie ożywiło grę ofensywną Pogoni i Szczecinianie od pierwszych minut po wznowieniu narzucili wysoki pressing w celu jak najszybszego wyrównania wyniku. Już w 49. minucie arbiter podyktował rzut karny po zagraniu ręką jednego z piłkarzy Stali we własnym polu karnym. Do piłki podszedł Kamil Drygas i pewnie wykorzystał jedenastkę.
Pogoń się rozkręcała, raptem sześć minut później piłka po raz drugi wpadła do siatki bramki Stali. Kamil Drygas kąśliwie uderzył w kierunku bramki Strączka, piłka odbiła się od Krystiana Getingera i zmyliła golkipera Stali, Getinger wpisał się do protokołu meczowego z samobójczym trafieniem.
W 69. minucie sędzia podyktował kolejny rzut karny dla Pogoni. Znów jeden z zawodników Stali zagrał piłkę ręką. Tak jak na początku drugiej połowy, Kamil Drygas wykonał jedenastkę i po raz drugi się nie pomylił.
Stal Mielec nie złożyła jednak broni i próbowała zaatakować bramkę Stipicy. Tomasiewicz popisał się dobrym uderzeniem z dystansu i piłka przeleciała niewiele ponad poprzeczkę. Ostatni głos należał jednak do „Portowców”, Kontantinos Triantafyllopoulos wykorzystał dośrodkowanie w rzutu rożnego i uderzeniem głową kieruje piłkę do siatki i Grek postawił stempel nad wygraną ze Stalą.
To czwarte zwycięstwo Pogoni w tym sezonie, Szczecinianie są wiceliderami tabeli z 10 punktami na swoim koncie. Dla zespołu Stali do już druga porażka z rzędu na ligowej ścieżce. Ubiegłoroczny beniaminek jest na 15. pozycji.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.