Pogoń zaskoczyła Raków! Portowcy górą w hicie kolejki
Wielka Sobota z Ekstraklasą dostarczyła sporo emocji. Na koniec dnia Pogoń Szczecin przed własną publicznością pokonała Raków Częstochowa 1:0. Wynik mógłby być zdecydowanie większy, gdyby nie świetna gra bramkarza Kacpra Trelowskiego.
Atmosfera meczu została mocno podgrzana już po upłynięciu pierwszego kwadransa. Nie chodziło jednak o zdobycie bramki, a ostry faul jednego z graczy ekipy przyjezdnych.
W 16. minucie czerwoną kartkę obejrzał Erick Otieno. Gracz Medalików został wyrzucony z boiska za naprawdę bardzo agresywne wejście w nogi Rafała Kurzawy.
Nieco później Pogoń mogła objąć prowadzenie po ładnym strzale z dystansu autorstwa Leonardo Koutrisa. Strzał 29-latka do boku sparował Kacper Trelowski. Następnie w jeszcze dogodniejszej sytuacji znalazł się Eftimis Koulouris, ale znów górą był bramkarz Rakowa.
W 37. minucie młody golkiper był jednak bez szans wobec mocnego uderzenia Linusa Wahlqvist. Wyśmienitą asystę przy tej bramce zanotował Kurzawa, który z samej linii bocznej posłał centrę idealnie na głowę szwedzkiego defensora.
Pogoń jeszcze w pierwszej połowie wykorzystuje grę w przewadze! Wahlqvist strzałem głową daje prowadzenie ⚽
Druga połowa była kontynuacją dominacji zespołu Portowców. Podwyższyć prowadzenie mogli w kilku momentach. Najpierw po strzale po krótkim rozegraniu rzutu wolnego, a później, kiedy futbolówka po płaskim strzale Kamila Grosickiego uderzyła w słupek.
Daleką próbą Trelowskiego znów próbował zaskoczyć Koutris, ale 21-latek znów popisał się doskonałym refleksem. Właściwie tylko jego świetnej dyspozycji Raków do końca mógł liczyć na wyrównanie.
Dość powiedzieć, że obronił aż 7 strzałów podopiecznych trenera Roberta Kolendowicza. Z kolei goście przez całą rywalizację nie oddali ani jednego strzału w światło bramki strzeżonej przez Valentina Cojocaru. Warto dodać, że dla Rakowa jest to pierwsza wyjazdowa porażka w całej bieżącej kampanii ligowej.
Przegrana piłkarzy Marka Papszuna otworzyła szansę przed Lechem Poznań i Jagiellonią Białystok, które obecnie tracą do Częstochowian odpowiednio trzy oraz cztery punkty, ale rozegrały od nich jedno spotkanie mniej.
4 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Fredryg
19 kwietnia, 2025 22:56
,, pogoń zaskoczyła Raków,,? Brutalny atak… Gdyby Kurzawa w walce o piłkę się poślizgnął i to on wjechał w nogi Otirno, czerwień była by w przeciwną stronę? To nie był celowy atak, tylko przypadkowy( zalecam redaktorowi to obejrzeć )i wypaczył wynik. Po meczu z puszcza widać, że jak z Papszunem, nie da się wygrać na boisku to trzeba wysłać sędziów.
Robert Mag
19 kwietnia, 2025 23:08
Współczuję Markowi…kompromitacja sędziów i to przy kluczowych meczach
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.
,, pogoń zaskoczyła Raków,,? Brutalny atak… Gdyby Kurzawa w walce o piłkę się poślizgnął i to on wjechał w nogi Otirno, czerwień była by w przeciwną stronę? To nie był celowy atak, tylko przypadkowy( zalecam redaktorowi to obejrzeć )i wypaczył wynik. Po meczu z puszcza widać, że jak z Papszunem, nie da się wygrać na boisku to trzeba wysłać sędziów.
Współczuję Markowi…kompromitacja sędziów i to przy kluczowych meczach
Współczuję Markowi… Kompromitacja sędziów
Współczuję Markowi…kompromitacja sędziów