Nawet najwierniejsi kibice Granady szybko stracili w wielkanocną niedzielę nadzieję na zdobycie choć jednego punktu przez ich drużynę. Na Santiago Bernabeu Real zaprezentował zabójczą skuteczność i rozgromił przyjezdnych aż 9:1.
Cristiano Ronaldo zdobył aż cztery bramki
Przed rozpoczęciem niedzielnego spotkania piłkarze Carlo Ancelottiego mieli cztery punkty straty do prowadzącej Barcelony. W związku z oddaniem Katalończykom prymatu w tabeli Primera Division, w mediach często analizowano ostatnio przyczyny słabszej formy zawodników ze stolicy Hiszpanii. Jedną z nich miał być brak kontuzjowanego Jamesa Rodrigueza. Już na kilka dni przed wielkanocną niedzielą wiadomo było, że Kolumbijczyk jest zdrowy i będzie mógł zagrać w spotkaniu 29. kolejki hiszpańskiej ekstraklasy.
Kibice doskonale zdawali sobie sprawę, że Real czeka „spacerek”, ale przed meczem mało kto postawiłby na tak wysoką wygraną Królewskich. Strzelanie rozpoczął po 25 minutach gry Gareth Bale. Cała reszta pierwszej połowy należała jednak do innego piłkarza, a był nim oczywiście Cristiano Ronaldo. Portugalczykowi do skompletowania klasycznego hat-tricka wystarczyło zaledwie dziewięć minut!
Można śmiało powiedzieć, że dla gości spotkanie skończyło się już w przerwie, ale na drugą część gry wyjść musieli. Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie, a zawodnicy Ancelottiego byli równie skuteczni. Na listę strzelców wpisał się raz jeszcze Ronaldo, a dzieła zniszczenia dopełnił Karim Benzema (2 gole). Pod koniec spotkania dali o sobie znać jeszcze goście. Najpierw Roberto Ibanez zaliczył trafienie honorowe, a niewiele później obrońca Diego Mainz skierował piłkę do własnej bramki.
Ronaldo jednak postanowił przekonać niedowiarków, że ten dzień należy wyłącznie do niego. W 90. minucie CR7 po asyście Luki Modricia po raz piąty wpisał się na listę strzelców.
W niedzielę swój mecz rozegra również FC Barcelona. Odpowiedź Blaugrany na dokonanie Realu poznawać będziemy od godziny 21.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.