Pogrzeb w Kiszyniowie. Marzenia o Brazylii zabiła w nas Mołdawia!
Jeśli ktoś jeszcze marzył, miał nadzieję, snuł wizję mundialu, dzisiaj może się z tymi głupotami ostatecznie pożegnać. Ekipa Waldemara Fornalika zremisowała w Kiszyniowie z Mołdawią, co w zasadzie daje nam już tylko matematyczne szanse na awans na mistrzostwa świata 2014.
Przed meczem zastanawialiśmy się, jak Waldemar Fornalik zestawi drużynę na mecz w Kiszyniowie. Obawialiśmy się, że selekcjoner będzie bał się wystawić w pierwszym składzie Piotra Zielińskiego oraz Bartosza Bereszyńskiego, a w ich miejsce wystąpią Adrian Mierzejewski w środku pomocy za plecami Roberta Lewandowskiego oraz Artur Jędrzejczyk na prawej stronie, a w środku operować będzie para Salamon – Komorowski. I co? I wykrakaliśmy!
Zagraliśmy więc najbardziej przewidywalnym składem, jaki można było sobie w ogóle wyobrazić! Na dodatek selekcjoner zdecydował się posłać do boju nie piłkarzy, którzy mogli dać kadrze najwięcej dobrego (przecież Zieliński i Bereszyński we wtorek jako jedyni pokazali, że mają jaja), a piłkarzy, których wystawianie zapewniało największe alibi w ramach ewentualnej porażki.
Pierwsza połowa rozpoczęła się jednak dobrze dla nas. Lewandowski zagrał do Błaszczykowskiego i po sytuacji sam na sam było 1:0 dla naszych. Później pod bramką gospodarzy kotłowało się raz po raz, mieliśmy pięć klarownych okazji do podwyższenia wyniku, ale ostatecznie nie udała nam się ta sztuka. Wydawało się, że gol dla biało-czerwonych był tylko kwestią czasu, ale jednak w około 30.minucie nasza gra totalnie siadła. Nasi obrońcy zaczęli popełniać tragiczne, przedszkolne wręcz błędy. Para Komorowski – Wawrzyniak wspinała się na szczyty indolencji, co w efekcie przyniosło gola dla Mołdawii w 37.minucie. Jego autorem był Eugen Sidorenko. I dobrze, że gospodarze nie wlali nam więcej w tej pierwszej części, bo mieli ku temu inne, znakomite okazje!
Na drugą połowę wyszliśmy niestety bez zmian. Niestety, bo wciąż na boisku przebywał bezproduktywny, bezbarwny, słaby, irytujący Mierzejewski, a na ławie siedział Zieliński. Graliśmy słabo, a Mołdawianie mądrze się bronili, nie dopuszczali naszych w okolicę swojego pola karnego. Dopiero w 60.minucie Waldemar Fornalik zdecydował się na wpuszczenie na murawę Zielińskiego, co od razu ożywiło naszą grę. Niestety, Mołdawia grała już rozpaczliwie o remis, murowali bramkę, co w zasadzie nie pozwoliło naszym na stworzenie choćby jednej, klarownej okazji! Do końca meczu wynik nie uległ zmianie, w Kiszyniowie zremisowaliśmy 1:1!
Co taki wynik oznacza dla nas w kontekście walki o mundial? To proste: dzisiaj praktycznie pożegnaliśmy się z marzeniami o Brazylii. I bardzo możliwe, że ze stołka selekcjonera spadł właśnie Waldemar Fornalik.
Kolejny mecz w eliminacjach mistrzostw świata polska kadra rozegra dopiero we wrześniu – konkretnie 6 września na Stadionie Narodowym w Warszawie z Czarnogórą. Niestety ten mecz nie będzie miał już dla nas wielkiego znaczenia, bo szanse na awans pozostały już tylko matematyczne.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.