Pokrzyżowanie planów, czyli plan Chelsea na sobotę
Chelsea bynajmniej nie gra o mistrzostwo, ale wcale nie jest powiedziane, że nie będzie mieć wpływu na to, kto mistrzem Anglii zostanie. Zawodnicy ze Stamford Bridge w najbliższych kilku kolejkach zmierzą się z ekipami z czołówki tabeli. W sobotę na własnym obiekcie gościć będą świeżo upieczonego półfinalistę Ligi Mistrzów – Manchester City.
Piłkarze City wciąż mają o co walczyć. Czy gracze Chelsea zechcą pokrzyżować im plany?
Nie ma się co oszukiwać – Obywatele na mistrza nie mają żadnych szans. Wciąż jednak grają o bezpośredni awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów przyszłego sezonu. Aktualnie podopieczni Manuela Pellegriniego tracą do trzeciego Arsenalu dwa oczka. Prześcignięcie Kanonierów zdaje się być możliwe, ale łatwe – na pewno nie.
Rzeczą najważniejszą dla The Citizens jest zwycięstwo nad Chelsea. W normalnych okolicznościach ten mecz byłby niesamowicie istotny dla obu drużyn. Tymczasem The Blues nie mają już o co – w kontekście układu tabeli – walczyć. Jedynym, co w tym momencie łączy zawodników Chelsea z tymi z City, jest to, że po sezonie będą mieli nowego trenera. Antonio Conte z pewnością już dawno rozpoczął obserwację swoich nowych podopiecznych. Znając styl pracy Włocha, możemy być pewni, że nikt nie uniknie rozliczenia.
Ekipa ze Stamford Bridge będzie miała kilka okazji, by się wykazać. W sobotę Chelsea postara się zatrzymać Obywateli w drodze do przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów. Potem będzie jeszcze ciekawiej. 2 maja The Blues podejmą Tottenham, czyli jedyną drużynę, która jeszcze w jakikolwiek sposób naciska na Leicester. Po meczu ostatniej kolejki natomiast Lisy – najprawdopodobniej – będą świętować zdobycie mistrzostwa Anglii. Gdzie? Na oczekującym na trenera Conte Stamford Bridge.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.