Prezes Józef Wojciechowski na myśl o Grzegorzu Boninie od razu robi się czerwony – to jeden z zawodników, którzy zawiedli go najbardziej w trwającym sezonie. Dlatego właśnie Bonin zostanie wypożyczony do innego klubu.
Inne zespoły występujące w Ekstraklasie nie mają jednak najmniejszych wątpliwości, że Bonin to piłkarz wartościowy i ściągnięcie go do swojej szatni może wyjść większości zespołów ligi na zdrowie.
Boninem, który w Warszawie zarabia 80 tysięcy złotych miesięcznie, zainteresowani są prezesi Zagłębia, Lechii, Cracovii i Podbeskidzia.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.