Polacy po meczu z Serbią: Ważne zwycięstwo nad silnym rywalem
Reprezentacja
Polski udanie rozpoczęła jakże ważny dla
siebie rok 2016. W środowym
meczu towarzyskim w Poznaniu
drużyna Adama Nawałki wygrała
1:0 z Serbią. Co
polscy piłkarze mieli do powiedzenia tuż po wyjściu z szatni?
Arkadiusz
Milik: Głównym plusem tego spotkania jest zwycięstwo. Szkoda,
że przeciwnicy stworzyli sobie kilka dobrych sytuacji – na to nie
możemy pozwalać. Może w niektórych momentach zabrakło nam trochę
koncentracji, wkradło się jakieś rozluźnienie. Gdybyśmy
strzelili bramkę na 2:0, to spotkanie wyglądałoby inaczej. Dobrze
spisała się nasza obrona, a szczególnie Wojtek Szczęsny w bramce.
Jesteśmy szczęśliwi, że zagraliśmy na zero z tyłu. Serbia to
dobry zespół i trzeba było się liczyć z tym, że być może
przejmą inicjatywę na boisku. Czasami gramy tak, że cofamy się i
czekamy na kontry, to nasza silna strona i staramy się to
wykorzystywać. Czy zagram z Finlandią? Chyba tak. Jestem gotowy,
lecz ostateczna decyzja należy do trenera.
Grzegorz
Krychowiak: Udanie rozpoczęliśmy pierwsze w tym roku
zgrupowanie, cieszy nas zwycięstwo nad bardzo trudnym rywalem. Ja
czuję się już dobrze, chociaż brakuję mi jeszcze trochę
meczowego rytmu. Odpoczywałem przez ostatnie półtora miesiąca i
mam za sobą taki uraz, że jeszcze czuję lekki ból przy kopnięciu
piłki. Ten ból jednak od razu znika i to zupełnie normalna sprawa.
Dużo podpowiadałem dzisiaj na boisku Piotrowi Zielińskiemu, ale
również sporo wskazówek usłyszałem z jego strony. On rozegrał
świetny mecz, potwierdził swój wysoki poziom prezentowany na co
dzień w lidze włoskiej. Jego postawa może cieszyć zarówno
selekcjonera, jak i całą reprezentację. Moja współpraca z
Piotrkiem wygląda dobrze, choć mogłoby być jeszcze lepiej. Były w tym
meczu takie momenty, kiedy próbowaliśmy grać pressingiem, ale to
nam nie wychodziło. Uważam, że trzeba było się nieco cofnąć,
zagrać głębiej na swojej połowie i utrzymać ten korzystny wynik.
Staram się nie myśleć o Euro 2016, raczej koncentruję się na
najbliższych spotkaniach. Chcę wrócić do tego poziomu, który
prezentowałem przed kontuzją. Ile czasu na to potrzebuję? Tego
nikt nie wie.
Wojciech Szczęsny: Oczywiście, że wolałbym grać od pierwszej do ostatniej minuty, ale to trener decyduje, kto i jak długo przebywa na boisku. Trzeba po prostu wykonać swoją pracę. Grałem już na dużo gorszych boiskach niż tutaj. Owszem, fajnie gra się na murawie Camp Nou, ale wszyscy dzisiaj biegaliśmy po takim samym boisku, więc nie ma na co narzekać.
Bartosz Salamon: Bardzo się cieszę, że po dłuższej przerwie wróciłem
do reprezentacji. Sądzę, że był to powrót udany: udało nam się
wygrać mecz, co więcej bez straty gola. Trener Nawałka
pogratulował mi występu kiedy zszedłem z boiska. Współpraca z
Kamilem Glikiem układała mi się bardzo dobrze, jestem z niej
zadowolony. Mimo że długo nie graliśmy ze sobą, to potrafiliśmy
rozumieć się bez słów. Nic nie wiem o tym, czy w meczu z
Finlandią wystąpię w podstawowym składzie.
Kamil
Glik: To nasze kolejne zwycięstwo, które bardzo cieszy. Dla
obrońcy zawsze ważne jest też czyste konto. Wychodzę na boisko i
zawsze chcę dać z siebie maksimum niezależnie od tego, z kim tworzę duet stoperów.
Dla mnie najważniejszy jest zespół: to, czy gram na środku obrony
z Bartkiem, czy z innym zawodnikiem, jest akurat najmniej ważne.
Absolutnie nie czuję się żadnym szefem defensywy. Robię po prostu
to, co do mnie należy. Staram się pomóc drużynie i może
faktycznie jakoś tak to wychodzi, że większość piłek
rozprowadzanych jest od tyłu przeze mnie. Odpowiedzialność za to,
co się dzieje się w reprezentacji, muszą przecież ponosić
zawodnicy z dłuższym stażem w drużynie.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.