20 lat minęło od czasu, kiedy poprzednio trzech Polaków naraz grało w La Liga. W sezonie 1994-95 byli to Roman Kosecki, Wojciech Kowalczyk i Jan Urban. Teraz, po dwóch dekadach epizodów pojedynczych piłkarzy, mamy znów za Pirenejami trzyosobową polską kolonię. Ostatnio u każdego z tercetu: Grzegorz Krychowiak, Przemysław Tytoń i Cezary Wilk dzieje się sporo ciekawego.
Krychowiak – czas na refleksję
Zaczął z wielkiego C. Eksperci hiszpańscy przecierali oczy ze zdumienia, nie dowierzając, że Polak może tak grać. Krycho, jak został od razu ochrzczony, nie przejawił bowiem żadnych kompleksów, walczył za dwóch, a ponadto przytomnie rozgrywał piłkę. A zachowywał się tak, jakby jego karierę w Hiszpanii reżyserował zdolny PR-owiec.
(…)
Jednak mijały tygodnie i za tym dobrym wrażeniem nie szły niestety postępy w grze. Okazało się, że królewicz jest w sumie dosyć skromnie przyodziany w czysto piłkarskie walory. W dodatku przyszła obniżka formy fizycznej. Nawet na bieganie nie stawało sił. Krychowiak zaczął robić bokami. Tego coraz gorszego wrażenia nie zdołały zatrzeć dwa gole strzelone w kolejnych dwóch ligowych meczach: z Getafe i Cordobą. „Polak jest cieniem samego siebie z początku sezonu” – napisał dziennikarz „Marki”.
(…)
Tytoń – szczyt powodzenia
Dopóki bramkarz nie wygra swojemu zespołowi jakiegoś meczu o stawkę, nie może uznać, że ma w zespole mocną pozycję, musi o nią drżeć. Przemysław Tytoń do spotkania z Eibarem w miniony poniedziałek był właśnie taką postacią budzącą wątpliwości. Bo wprawdzie jeszcze w grudniu został okrzyknięty bohaterem pucharowego meczu z Realem Valladolid, ale jednak Copa del Rey to nie Primera Division, a w tej wciąż jakoś nie mógł zaprezentować się tak, by powiedziano, że zapewnił swojej drużynie punkty.
Niby bronił lepiej niż w pierwszych, nieudanych spotkaniach, po których powędrował na ławkę rezerwowych, ale wciąż brakowało mocnego akcentu. Jednak mecz z Eibarem był w wykonaniu Polaka znakomity. Hiszpański dziennikarz nazwał go tytanem i gigantem, a trener Fran Escriba powiedział: – Na taki jego występ czekałem. To przecież bramkarz o wielkiej klasie, grał na mistrzostwach Europy, prezentuje poziom międzynarodowy.
(…)
Leszek Orłowski
Cały artykuł w najnowszym numerze tygodnika Piłka Nożna! Od wtorku w kioskach!
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.