Przejdź do treści
Polak, który wprowadził VAR na świecie

Polska Ekstraklasa

Polak, który wprowadził VAR na świecie

Historia tej organizacji sięga 1886 roku. Ma więc 133 lata, dla przykładu FIFA powstała 115 lat temu, a UEFA to przy nich zaledwie 65-letnia smarkula. Nie każdy jednak ma świadomość, że to IFAB ustala przepisy gry w piłkę nożną, że to ta organizacja stoi za przełomem w futbolu, a więc umożliwieniem sędziom korzystania z powtórek wideo.

Jak doszło do tego, że został pan sekretarzem generalnym, czyli szefem International Football Association Board?

Pracowałem w biurze sekretarza generalnego FIFA. Do naszego departamentu przypisano tematy związane z działalnością w IFAB, od 2010 roku zajmowałem się tym obszarem, odpowiadałem między innymi za wdrożenie systemu Goal-Line Technology – mówi Łukasz Brud. – Do momentu otrzymania pełnej autonomii, tematy do dyskusji na spotkania IFAB, odbywały się raz w roku, a przygotowywała je FIFA. Gdy jednak podjęto decyzję, że IFAB powinien stać się odrębną organizacją, otrzymałem propozycję zbudowania struktur. Dziś liczą one osiem osób, natomiast przy wielu zagadnieniach korzystamy ze wsparcia ludzi zatrudnionych w FIFA. Siedziba znajduje się w Zurychu.

Co dokładnie należy do pana obowiązków?

Przygotowujemy tematy do dyskusji, a następnie ścieżkę dojścia do decyzji odnośnie danego przepisu gry w piłkę nożną – czy zostanie zmieniony, w jaki sposób, czy jednak nie ma sensu go ruszać. U podstaw wyodrębnienia IFAB leży jednak informacja, członkowie podejmujący decyzje chcą spojrzeć na problem pod różnymi kątami, my dostarczamy dane. Także w oparciu o szerokie środowiskowe konsultacje. W tym celu powołaliśmy dwie grupy doradców – w skład pierwszej, Football Advisory Panel (FAP), wchodzą między innymi trenerzy oraz byli zawodnicy, na przykład Hidetoshi Nakata czy Luis Figo, w skład drugiej, Technical Advisory Panel (TAP), czołowi specjaliści w dziedzinie sędziowania, między innymi przedstawiciele każdej konfederacji kontynentalnej czy też Pierluigi Collina i Massimo Busacca reprezentujący FIFA. Nie mogło być dłużej tak, że o IFAB myślało się, iż raz do roku spotyka się grono starców w ciemnym pokoiku i decyduje na bazie nie wiadomo czego o przepisach gry w piłkę, znajdujących potem zastosowanie na całym świecie. Pomagamy również ligom czy federacjom wprowadzić system VAR. To spory odcinek działalności, obecnie myśli o tym, przygotowuje się do tego, bądź już jest w trakcie procesu aż 65 krajów.

Staracie się też edukować nie tylko sędziów, ale również kibiców.

Ułatwienie dostępu do przepisów gry jest jednym z najważniejszych celów IFAB. Nierzadko arbitrom zarzuca się popełnianie błędów, tymczasem osoby, które to robią, nie zawsze mają pełną wiedzę w zakresie przepisów gry. W tym roku stworzyliśmy oficjalną aplikację mobilną – dostępną dla każdego, bez dodatkowych opłat, wystarczy w smartfonie otworzyć sklep z aplikacjami i wpisać frazę: laws of the game. Dotychczas przepisy zbieraliśmy tylko w książce i od 2016 roku na naszej stronie internetowej theifab.com. Wersja drukowana nadal jest dostępna, tyle że wydanie 100-tysięcznego nakładu co roku nie tylko sporo kosztuje, ale i nie jest przyjazne dla środowiska. Poprzez aplikację każdy może zapoznać się z kompletnymi przepisami gry w piłkę nożną.

Przepisy w aplikacji zostały przetłumaczone na język polski?

Zostały przetłumaczone przez zespół przewodniczącego Kolegium Sędziów PZPN Zbigniewa Przesmyckiego, ale język polski w tym momencie dostępny jest tylko w wersji drukowanej albo online jako dokument. W aplikacji można zapoznać się z regułami zapisanymi w czterech oficjalnych językach: angielskim, francuskim, niemieckim i hiszpańskim. We współpracy z krajowymi federacjami planujemy wprowadzić więcej wersji językowych, pojawią się one w nowej wersji produktu.

Kto finansuje działalność IFAB?

Organizacja została założona przez cztery brytyjskie federacje – angielską, szkocką, walijską oraz Irlandii Północnej. W 1913 roku równoprawnym członkiem stowarzyszenia została FIFA. Ta piątka odpowiada za finansowanie IFAB, choć rzecz jasna największy wkład ma tu FIFA, reprezentująca wszystkie inne 207 federacji.

A w jaki sposób IFAB podejmuje decyzje?

W ramach cyklu, który zaczyna się w marcu i kończy również w tym samym miesiącu, ale rok później. Na bazie analizy, propozycji z federacji kraju czy konfederacji kontynentalnej lub też na podstawie zauważenia konkretnego działania sędziego, poddajemy temat do dyskusji. Dwa razy w roku członkowie zarządu biorą udział w obradach w Zurychu. W trakcie pierwszego spotkania – uczestniczy w nim 14 osób, z ramienia IFAB najczęściej ja i David Elleray, obecny dyrektor techniczny organizacji oraz przewodniczący komitetu sędziów w Anglii – zagadnienia wcześniej omówione z FAP i TAP są filtrowane, część jest odrzucana, część przechodzi do kolejnego etapu. Drugie posiedzenie zamyka cykl, zapadają decyzje czy i które konkretnie przepisy uzyskują nowe brzmienie, możliwe jest też zarządzenie testów. Tak było w przypadku VAR, testy trwały dwa lata, dzięki czemu za decyzją o wprowadzeniu systemu powtórek wideo stały mocne liczby. Jeśli natomiast reguła nie potrzebuje okresu próbnego, wchodzi w życie z dniem 1 czerwca. Obecnie na wokandzie mamy temat podnoszony przez różne federacje i organizacje piłkarskie, dotyczący wstrząśnień mózgów zawodników w trakcie meczów.

O co dokładnie chodzi?

Na przykład w finale mistrzostw świata w 2014 roku Christoph Kramer doznał silnego wstrząsu mózgu, nie pamiętał, że po zderzeniu w ogóle wrócił na boisko. Lekarze sprawę stawiają jasno – temat jest bardzo poważny, w przyszłości może dojść do bardzo niebezpiecznych sytuacji. Dokument Sport Concussion Assessment Tool 5 stwierdza, że potrzeba przynajmniej dziesięciu minut na sprawdzenie siły wstrząsu mózgu. Być może ograniczeniem ryzyka byłyby w takich przypadkach zmiany czasowe. Zawodnik z urazem głowy opuszcza murawę na kilka minut, a w czasie gdy sztab medyczny upewnia się, że może kontynuować grę, na boisku pojawia się inny piłkarz. Takie podejście do sprawy ma też jednak drugą stronę medalu. Bo co jeśli trener nakaże zawodnikowi udawanie urazu w końcówce meczu i zyska dzięki temu czwartą zmianę? Nie zamierzamy ignorować tego tematu, zdrowie zawodników zawsze będzie stało na pierwszym miejscu, niemniej sprawa jest skomplikowana. Musimy chronić piłkarzy, ale też musimy znaleźć patent, dzięki któremu nie ucierpi gra.

Nad jakimi zmianami przepisów aktualnie pracujecie?

W pewnym sensie chcielibyśmy zmienić wizerunek piłki nożnej. Jakby popatrzeć na inne dyscypliny sportu, nie wiem czy znajdzie się druga, przy uprawianiu której tyle dyskutuje się z sędziami. Sposób, w jaki arbitrzy często są atakowani przez zawodników ma wiele cech wspólnych z mobbingiem. I to zjawisko narasta, w słownych przepychankach bierze udział połowa zawodników na boisku. Rozmawiałem z przedstawicielami środowiska sędziowskiego innych gier zespołowych – nie mogli nadziwić się, że do takich zachowań dochodzi w futbolu. Czytałem też raporty, ludzie najbardziej w piłce nożnej nie lubią gry na czas, wymuszania fauli i wymuszania decyzji na sędziach. Być może jest to część piłki nożnej, nie ma to jednak niczego wspólnego z postawą fair play. Symulowania z futbolu w pełni nie da się wyplenić, ale z mobbingiem wobec arbitrów zamierzamy walczyć, chcemy rozpocząć dyskusję na ten temat.

W ostatnich latach można zauważyć zwiększoną aktywność IFAB w kontekście zmian przepisów gry, wcześniej rzadko ulegały korektom, dlaczego?

Odkąd IFAB stał się ustrukturyzowaną organizacją w 2014 roku, zaczęliśmy wnikliwie analizować przepisy. Część z nich była niezgodna, na jednej stronie można było przeczytać, że dane zdarzenie boiskowe powinno być oceniane w określony sposób, a dziesięć kartek dalej, że jednak w inny. Poprosiłem o pomoc Davida Elleraya, byłego angielskiego arbitra. David zaprowadził w książce porządek, uprościł ją, wykarczował błędy. Drugi krok – zauważyliśmy, że sędziowie w niektórych przypadkach podejmują inne decyzje niż te zapisane w regułach gry. W 2015 roku Cuneyt Cakir nie uznał gola Neymara w finale Ligi Mistrzów, bo Brazylijczyk niezamierzenie zagrał piłkę ręką, de facto więc Turek nie postąpił zgodnie z ówczesnym regulaminem, ale za to zgodnie z duchem gry. Dla IFAB to był sygnał, że przepis trzeba zmienić, wyjść naprzeciw oczekiwaniom „what football wants”. Po analizie przygotowaliśmy listę korekt w regułach. Była długa, zawierała około 200 pozycji! Przedyskutowaliśmy zmiany z FAP i TAP, filtrowanie zmniejszyło ją do około 30 punktów, z nich powstał dokument „Play Fair”. Jego założeniem były: doprowadzenie do powiększenia czasu rzeczywistej gry w trakcie meczu, na przykład obowiązująca od tego sezonu reguła, że piłkarz schodzący z boiska nie musi opuszczać go w okolicy ławek rezerwowych, ale może to zrobić przy najbliższej linii wyznaczającej obręb placu gry, a także zaimplementowanie technologii, która pomoże sędziom w podejmowaniu właściwych decyzji. Niektórzy eksperci byli przekonani, że część zmian już zdążyła wejść w życie, inni mówili, że pewne sprawy trzeba było rozwiązać już 20 lat temu, a jeszcze kolejni dodawali, że może i jest to rewolucja, ale ma ona sens. Ten cały proces doprowadził do wytworzenia dynamiki zmian. Poszliśmy drogą dużej liczby korekt w krótkim czasie, wkrótce będzie ich już znacznie mniej. Inna sprawa, że co do zasady większość korekt nie jest zauważalna w trakcie gry, choć pomaga w pracy sędziom.

Wyobraża pan sobie zmianę w regułach gry na miarę VAR, czy IFAB ma pomysł na kolejną rewolucję w futbolu?

Gdy w 2014 roku zacząłem budowę struktur autonomicznego IFAB, na pokładzie byłem ja i jedna pracownica. Gdyby wtedy ktoś powiedział, że uda się wprowadzić VAR, nasza odpowiedź mogła być tylko jedna – proszę nie gadać głupot. Dlatego jestem ostrożny, kiedy mówię: nie. Ale odpowiadając na pytanie z pełną świadomością mówię: nie. Nie ma takiej idei. I nie widzę miejsca na dokonanie rewolucji podobnej rozmiarem do korzystania przez sędziów z powtórek wideo. Analizujemy sytuację na bieżąco, niemniej przepisy w ostatnich latach przeszły sporo zmian, czas na ustabilizowanie sytuacji.

A czy protokół VAR nie powinien zostać rozszerzony, niektórzy podnoszą ten temat?

Gdybyśmy chcieli sprawdzić na przykład każdy korner, bo po nim mógłby paść gol, za chwilę musielibyśmy przyjrzeć się każdemu rzutowi wolnemu, następnie autom. Teraz sprawa jest czarno-biała. Przesunięcie linii interwencji VAR w stronę ograniczenia bądź rozszerzenia prowadziłoby do kolejnych zmian. Dokonaliśmy słusznego wyboru, a był on kluczowy dla powodzenia projektu. Praktyczne instrukcje dla sędziów dotyczące pracy z systemem zmieniają się, nie mają jednak wpływu na odbiór meczu przez widzów. Nie będzie w protokole zmian odczuwalnych dla odbiorców. Nie są potrzebne.

Oceniacie VAR wyłącznie pozytywnie po pierwszych latach działania systemu?

Statystyki pokazują, że VAR funkcjonuje niemal idealnie. A przecież to wciąż ludzie decydują, więc margines błędu będzie zawsze. Przed implementacją systemu powtórek wideo sędziowie podejmowali 93 procent prawidłowych decyzji, VAR podniósł ten wskaźnik do mniej więcej 99 procent. Mimo że protokół jest możliwie transparentny, połowa sukcesu systemu w poszczególnych krajach to odpowiednia komunikacja. Nie może zabraknąć elementu edukacyjnego, liga lub federacja muszą wyjaśnić kibicom, także poprzez media, nadawców telewizyjnych, do czego służy VAR.

To dlaczego Premier League, najpotężniejsza liga piłkarska na świecie, zdecydowała się na wprowadzenie VAR dopiero w tym sezonie?

Angielscy konserwatyści… Mówiąc jednak poważnie, Premier League to najważniejsza liga na świecie, tylko Liga Mistrzów może równać się z angielskim produktem. Mieszkałem w Republice Południowej Afryki i tam wszyscy rozmawiali o Premier League, pojedziesz do Chin i tam też dyskutuje się o angielskiej ekstraklasie. To liga globalna, niezwykle cenna. Dlatego władze ligi chciały poczekać z wprowadzeniem VAR, aby przyjrzeć się dokładnie jak to funkcjonuje, skorzystać z najlepszych wzorców, pozyskać możliwie najwięcej wiedzy. Anglicy podeszli do VAR strategicznie. Czekali, ale brali udział w rozmowach o systemie powtórek wideo od samego początku, siedzieli przy stole od pierwszego spotkania w tym temacie. Chcieli być na bieżąco i mieć wpływ na wydarzenia. Poczekali aż system przejdzie choroby wieku dziecięcego i wprowadzili go już bez nich. Dysponują doskonałym produktem i chcąc taki zachować, nie mogą sobie pozwolić na błąd.

Jak pan ocenia funkcjonowanie VAR w Polsce?

Polska wykonuje dobrą robotę, sędziowie są profesjonalistami. Jest trochę lepiej niż w wielu ligach, które używają systemu przez podobny czas.

Jest pan zwolennikiem teorii, że problemy z interpretacją zagrania piłki ręką w polu karnym znikną dopiero wtedy, gdy każde dotknięcie futbolówki tą częścią ciała będzie kwalifikowane jako jedenastka?

To rozwiązanie zero-jedynkowe, niemniej czy chcielibyśmy widzieć zawodników biegających w polu karnym z rękoma za plecami, skaczących do piłki z rękoma ułożonymi wzdłuż ciała? Ile miałoby to wspólnego z obecnym futbolem? Gra w piłkę nożną przeszłaby transformację. To nie jest rozwiązanie. Prowadziliśmy rozmowy na ten temat, środowisko zawodników nie wyobrażało sobie takiego brzmienia przepisu. Problem z tą regułą polegał na tym, że sędziowie różnie ją interpretowali. Szara strefa była dosyć duża. Mogliśmy jedynie postarać się ją ograniczyć. Chcieliśmy opisać w przepisach możliwie najwięcej sytuacji, w których sędzia nie musi zastanawiać się, czy powinien wskazać na jedenasty metr. Przyglądaliśmy się sytuacjom różnie rozstrzyganym przez arbitrów – niby były identyczne, decyzje zapadały jednak inne. Dlatego teraz jeśli zawodnik ma ręce ponad linią ramion, arbiter zawsze powinien odgwizdać zagranie ręką, bo to nie jest ich naturalne ułożenie – intencja jest w takich przypadkach nieważna. Kolejna sprawa to wślizg, jeśli piłka trafia w rękę pod ciałem, nie ma jedenastki, podparcie się jest potrzebne do prawidłowego wykonania interwencji. Ale jeśli powiększam ręką obrys ciała, rzut karny! Gdy piłka trafi zawodnika w rękę i po chwili wpadnie do bramki, nieważne czy bezpośrednio czy będzie to asysta do innego piłkarza, nawet jeśli nie taka była intencja zawodnika, gol nie powinien zostać uznany. Między innymi tymi sposobami spróbowaliśmy ograniczyć szarą strefę, pole do interpretacji dla sędziów. Niemniej zagranie ręką w polu karnym jest i pozostanie najbardziej skomplikowanym przepisem w futbolu.

PRZEMYSŁAW PAWLAK

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Cztery sygnały po Superpucharze. Jaki Lech przystępuje do sezonu?

Po raz pierwszy od dekady i siódmy w historii Lech sięgnął po Superpuchar Polski. Na podstawie spotkania o najmniej prestiżowe z krajowych trofeów trudno o daleko idące wnioski, natomiast pewne sygnały przed przystąpieniem do gry o Champions League zostały przez Kolejorza wysłane.

2026.07.16 Poznan
Pilka nozna Superpuchar polski
Lech Poznan - Gornik Zabrze
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.16 Poznan
Football Polish Supercup 
Lech Poznan - Gornik Zabrze 

Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła kontrakt i wypożyczyła zawodnika

Bartosz Biedrzycki podpisał nową umowę z Cracovią. Jednocześnie Pasy postanowiły wypożyczyć 23-latka do pierwszoligowej Odry Opole.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Bartosz Biedrzycki
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Bartosz Biedrzycki
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej