Polak podpisał umowę w Niemczech, po miesiącu zwolnił go Rangnick!
Niesamowite historie dzieją się na naszych oczach nie tylko w polskich, ale także w niemieckich realiach. Zawsze mówi się o niemieckim porządku, ale to, czego doświadczył Adrian Mrowiec, na pewno nie ma z nim wiele wspólnego.
Mrowiec 18 maja 2012 roku podpisał umowę z Red Bull Lipsk. Po kilku latach spędzonych w szkockiej ekstraklasie wychowanek Górnika Wałbrzych postanowił zamienić Hearts na niemieckiego trzecioligowca. W końcu klub sponsorowany przez korporacyjnego giganta snuje przecież mocarstwowe plany, awans miał być tylko kwestią czasu. W jego uzyskaniu pomóc miało niemałe doświadczenie „otrzaskanego” na Wyspach Mrowca.
Nie minęły jednak dwa miesiące, a umowa z Polakiem została rozwiązana! Co się stało? Jaki jest powód takiego ruchu? Kto podjął taką decyzję? Odpowiedź nie powinna zostawić żadnych wątpliwości. W czerwcu przez firmę Red Bull zatrudniony został Ralf Rangnick – zatrudniony na specyficznych warunkach, bo niemiecki szkoleniowiec pełni podwójną funkcję – posadę dyrektora sportowego Red Bull Lipsk łączy z pracą dyrektora sportowego Red Bull Salzburg. Efekt jego dwutygodniowej pracy? Zwolnienie z Lipska pięciu zawodników. W tej grupie znalazły się takie osoby, jak Pascal Borel, Timo Rost i Pekka Lagerblom. Oprócz znakomicie rozpoznawalnych graczy znaleźli się również Tomasz Wisio oraz wspomniany Mrowiec.
Rangnick rozpoczął tym samym proces odmładzania zespołu i przygotowywania go do drogi w górę futbolowej, niemieckiej drabinki. A kto, jak kto, ale Rangnick wie, co robi. Raz już przecież prowadził zespół z niższych lig do Bundesligi. Ekipa TSG 1899 Hoffenheim z roku na rok pięła się w górę, a debiutancki sezon w Bundeslidze rozpoczęła od liderowania w tabeli po rundzie jesiennej. Jak widać, cel uświęca środki. Rangnicka nie za bardzo interesował fakt, że Mrowiec chwilę wcześniej podpisał dwuletnią umowę…
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.