Środowe starcie Bayernu Monachium z Realem Madryt było niezwykle emocjonujące, ale – niestety – nie zabrakło w nim wielkich kontrowersji. Sędzia Bjorn Kuipers podjął bowiem kilka decyzji, które znacząco wpłynęły na przebieg spotkania, wszystkie na niekorzyść gospodarzy.
Piłkarze Bayernu mogli mieć pretensje do sędziego Kuipersa (fot. Łukasz Skwiot)
O możliwych pomyłkach arbitra zaczęto rozprawiać jeszcze w trakcie trwania zawodów, ale dopiero dokładne powtórki, które można było zobaczyć po jego zakończeniu sprawiły, że ranga tych kontrowersji znaczącą wzrosła. Co ważne, bohaterem obu najbardziej stykowych był Robert Lewandowski.
Do pierwszego zdarzenia doszło na samym początku meczu, kiedy napastnik Bayernu wykorzystał nieporozumienie obrońców Realu i znalazł się z piłką w polu karnym. Kiedy „Lewy” składał się do strzału/podania wpadł w niego rozpędzony Dani Carvajal, który powalił Polaka na murawę. Sędzia Kuipers przewinienia się jednak nie dopatrzył i nakazał kontynuowanie gry.
Druga sporna sytuacja miała miejsce w 46. minucie. Tym razem Robert Lewandowski polował na piłkę wrzucą w pole karne, ale nie miał możliwości dojść do pozycji strzeleckiej, ponieważ skutecznie przeszkodził mu w tym Carvajal, który ściągając go za bark, ponownie doprowadził do jego upadku. Także i tym razem arbiter nie wskazał na „wapno”.
Gorącą dyskusję wywołało także starcie z 50. minuty. Franck Ribery przedarł się wtedy skrzydłem i dograł piłkę przed bramkę „Królewskich”. Szarżujący Thomas Mueller nie mógł oddać strzału, a jak pokazały powtórki, jego upadek mogła spowodować interwencja Sergio Ramosa. Cała sytuacja była jednak bardzo dynamiczna i jej prawidłowe ocenienie „na pierwszy rzut” oka mogło być niezwykle trudne.
Trzeba również przypomnieć o nieuznanym golu Cristiano Ronaldo. Arbiter trafienia Portugalczyka nie mógł jednak zatwierdzić, ponieważ te przy przyjmowaniu piłki pomógł sobie ręką. Sam zainteresowany był innego zdania, ale powtórki akurat w tej sytuacji nie zostawiły wątpliwości.
A jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Czy Bayern zasłużył na karnego? A jeśli tak, to w której sytuacji?
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.