Euzebiusz Smolarek nie pojechał na zgrupowanie Polonii Warszawa do Grodziska Wielkopolskiego i na razie będzie trenować z zespołem Młodej Ekstraklasy. – Klub w przyszłym tygodniu będzie rozmawiać z piłkarzem – poinformował rzecznik Polonii Jakub Krupa.
Smolarek nie zgodził się na proponowaną przez prezesa zmianę w warunkach kontraktowych. Wszyscy zawodnicy mieliby podpisać aneksy do umów, na podstawie których w przypadku nie osiągnięcia celu jakim jest mistrzostwo Polski stracą 20 procent wynagrodzenia, które wcześniej zostanie zamrożone. Jeżeli zostaną mistrzami dostaną trzykrotność zamrożonej kwoty, gdy zajmą drugie miejsce pieniądze po prostu zostaną zwrócone. Do tej pory głośno było o odsunięciu od zespołu nie zgadzającego się na takie warunki Artura Sobiecha. Ten jednak na zgrupowanie pojechał. Leczy kontuzję i na razie i tak nie może trenować.
Ebi zarabia w Polonii 400 tysięcy euro rocznie. Jeżeli Polonia nie byłaby co najmniej druga na koniec sezonu straciłby 80 tys. Gdyby została mistrzem dostałby dodatkowo 160 tys. plus premie za wygrane mecze. Ten woli jednak pewne pieniądze, czyli to co jest zapisane w kontrakcie.
– Ebi nie osiągnął jeszcze porozumienia z władzami klubu odnośnie nowej umowy. Rozmowy będą kontynuowane w przyszłym tygodniu. Jeżeli zawodnik zmieni zdanie to dołączy do drużyny, która będzie walczyła o mistrzostwo Polski. Wiele jednak zależy teraz od samego zawodnika i jego postawy – poinformował rzecznik Polonii. Drużyna spędzi w Grodzisku Wielkopolskim dziesięć dni. W tym czasie rozegra dwa sparingi. 29 czerwca z Lechią Gdańsk, zaś na zakończenie obozu 5 lipca z pierwszoligową Wartą Poznań.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.