Polonia Warszawa nie będzie miała nowego stadionu, a modernizacja obecnego obiektu także wydaje się bardzo mało prawdopodobna. Nad przyszłością stadionu przy Konwiktorskiej obradowała w poniedziałek Komisji Sportu, Rekreacji i Turystyki Rady m.st. Warszawy.
Wnioski płynące z tych obrad są dość jasne i dla kibiców Czarnych Koszul na pewno mało zadowalające. Po tym jak na obradach nie pojawiła się Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy, było już wiadomo, że żadna wiążąca decyzja odnośnie obiektu Polonii nie zostanie podjęta.
Miasto nie zamierza zajmować się sprawą sprzedaży lub dzierżawy gruntów dokoła stadionu Polonii, a samo nie ma pieniędzy nawet na modernizację istniejącego już obiektu. – Oczekiwałbym jakiejś deklaracji ze strony miasta jak do tego stadionu podchodzimy, bo z każdym budżetem będziemy się zderzać. Możemy tu przyjeżdżać jeszcze 10 razy, ale zanim pani Prezydent nie podejmie decyzji i nie będzie odważnej decyzji, to wciąż będziemy mieć tutaj te baraki – powiedział rady SLD Tomasz Sybilski.
Wątpliwości co do przyszłości stadionu Polonii nie pozostawił Bogdan Żuber z SD. Jego zdaniem nie ma obecnie żadnych szans na modernizację stadionu z miejskich środków.
Wszystko wskazuje więc na to, że Polonia także w przyszłym sezonie będzie grała przy Konwiktorskiej na stadionie, który od lat wymaga gruntownej odnowy. Dopóki jednak radni nie zrozumieją, że modernizacja, to coś więcej niż pomalowanie barierek i przystrzyżenie murawy, żadnych odważniejszych ruchów w tym kierunku nie możemy się spodziewać.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.