Już podczas trwania pierwszej połowy meczu Polonia Warszawa – Jagiellonia Białystok można było słyszeć głosy ekspertów, że Czarne Koszule grają słabiej, bo ze znakomitego rytmu wybiła je przerwa na mecze reprezentacji. – Nie można jednoznacznie powiedzieć tak o wszystkich piłkarzach – mówi jednak Piotr Stokowiec, trener Polonii.
– Adam Pazio i Łukasz Teodorczyk wrócili ze zgrupowania (reprezentacji młodzieżowej – przyp. red.) i wyglądali dobrze. Przerwa wybiła z trochę z rytmu Pawła Wszołka. Ale to jest młodość i nauczka, że cały czas trzeba być gotowym. Nie mam do nikogo pretensji – dodaje opiekun warszawskiego zespołu.
Ostatecznie Polonia tylko zremisowała na własnym terenie z Jagą 1:1. Teraz przed ekipą z Konwiktorskiej kolejne, bardzo ciężkie zadanie. W piątek zespół Stokowca zagra przy Łazienkowskiej z Legią.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.