Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że wieczorny mecz w Guimaraes nie ma dla polskich piłkarzy większego znaczenia. Nasza reprezentacja i tak przecież spadła z pierwszej dywizji Ligi Narodów i dlatego poza względami czysto prestiżowymi wyjazd do Portugalii nie powinien mieć większego ciężaru gatunkowego. Takie myślenie to jednak poważny błąd.
Polscy piłkarze mają o co walczyć (fot. Łukasz Skwiot)
O co jednak chodzi? O możliwość rozstawienia z pierwszego koszyka przed losowanie grup eliminacyjnych mistrzostw Europy w 2020 roku. Na ten moment Polska nie może liczyć na uprzywilejowaną pozycję, jednak to może się zmienić, jeśli w spotkaniu z Portugalią podopiecznym Jerzego Brzęczka uda się wywalczyć przynajmniej jeden punkt.
Jako, że w dywizji A Ligi Narodów występuje dwanaście zespołów, a to właśnie na podstawie łącznej tabeli z elity stworzony będzie podział na wspomniane koszyki, to jest jasne, że dwie drużyny się do tego najwyższego nie dostaną. Na ten moment chodzi rzecz jasna o Polskę, a także Islandię.
I o ile Islandczycy szans na poprawienie już swojej pozycji nie mają, to Polacy owszem. Dzięki temu, że Niemcy wypuścili z rąk zwycięstwo nad Holendrami, a poniedziałkowy mecz w Gelsenkirchen zakończył się podziałem punktów (2:2), Polakom wystarczy remis w wyjazdowym starciu z Portugalczykami, by wyrzucić drużynę Joachima Loewa poza nawias pierwszego koszyka.
Nie trzeba tłumaczyć, że takie rozwiązanie byłoby dla naszej kadry niezwykle korzystne, ponieważ w losowaniu moglibyśmy uniknąć takich gigantów jak Francja, Anglia, Hiszpania, Włochy czy Belgia – z tym zastrzeżeniem, że cały czas los mógłby przydzielić nam m.in. Niemców.
Gra toczy się więc o wysoką stawkę. Punkcik wywalczony w Guimaraes da nam upragniony pierwszy koszyk i pozwoli otworzyć łatwiejszą ścieżkę do EURO 2020, porażka sprawi, że znajdziemy się w drugim koszyku i na pewną trafimy w swojej grupie na jedną ze światowych potęg.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.