Czwartek był bardzo smutnym dniem dla polskiego futbolu. Legia Warszawa i Śląsk Wrocław po raz kolejny udowodniły, że są bardzo słabymi zespołami, ale to nie wszystko. Nie popisali się także kibice, którzy pojechali za swoimi piłkarzami do Niemiec i Norwegii.
Niemieckie media donoszą, że policja w Hannoverze zatrzymała 134 polskich pseudokibiców. Powodem zatrzymań było stawianie oporu funkcjonariuszom, używanie zakazanych symboli i naruszenie przepisów o broni i materiałach wybuchowych. Wszyscy zatrzymani zostali już zwolnieni, jednak przeciwko ośmiu z nich toczy się śledztwo.
„Popis” swoich umiejętności dali także chuligani Legii Warszawa, którzy podczas pierwszej połowy mecz z Rosenborgiem awanturowali się z policjantami i podpalili kilka krzesełek.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.