Polska – Niemcy: Rywale prawie niezawodni na początku eliminacji
Już w sobotę 11
października w Warszawie reprezentacja Polski zmierzy się z Niemcami w meczu
drugiej kolejki eliminacji Euro 2016. Biało-czerwoni będą mieli okazję do pierwszego
w historii zwycięstwa nad zachodnimi sąsiadami. Analiza tego, jak obie
reprezentacje zaczynały w ostatnich latach kwalifikacje do wielkich imprez, nie
napawa jednak optymizmem.
W ciągu ostatnich 16 lat Niemcy przegrali tylko jeden mecz na początku jakichkolwiek eliminacji
Pod uwagę zostały
wzięte rezultaty dwóch pierwszych kolejek spotkań w eliminacjach do mistrzostw
Europy oraz mistrzostw świata w ostatnim szesnastoleciu. W tym czasie
reprezentacje Polski i Niemiec siedmiokrotnie przystępowały do faz
kwalifikacyjnych wielkich piłkarskich turniejów. Niemiecka kadra nie grała w
eliminacjach mundialu w 2006 roku, a Polaków nie obowiązywały zmagania o awans
na Euro 2012 – to dlatego, że oba państwa przystępowały do poszczególnych
imprez w roli gospodarzy.
Warto na początku
zaznaczyć, z jakim skutkiem dla obydwu drużyn kończyły się analizowane tu eliminacje
turniejów rangi mistrzowskiej. Niemcy awansowali do wszystkich siedmiu imprez (jedynie
w przypadku mundialu w 2002 roku nie była to promocja bezpośrednia, ale po
barażach z Ukrainą). Natomiast Polacy zakończyli powodzeniem tylko trzy z
siedmiu prób: nasza reprezentacja wystąpiła na mistrzostwach świata w 2002 i
2006 roku, a także na Euro 2008.
Spośród czternastu
spotkań rozpoczynających omawiane tu eliminacje (siedem turniejów razy dwie
początkowe kolejki) nasi zachodni sąsiedzi nie wygrali zaledwie dwóch. Jedyną
porażkę ponieśli 16 lat temu, kiedy w Bursie ulegli 0:1 Turcji. Druga i
ostatnia strata punktów reprezentacji Niemiec miała miejsce we wrześniu 2008
roku: wówczas w eliminacjach do mundialu w RPA zremisowali 3:3 na wyjeździe z Finlandią.
Ogólny bilans Niemców w meczach wyjazdowych – bo taki czeka ich w sobotę – w
dwóch pierwszych kolejkach eliminacyjnych w ciągu ostatnich 16 lat wynosi: siedem
zwycięstw, jeden remis i jedna porażka.
Dużo gorzej wyglądają
dokonania reprezentacji Polski w analogicznych etapach eliminacji do wielkich
imprez piłkarskich. Biało-czerwoni zwyciężyli w ośmiu spośród czternastu
spotkań, trzy razy remisowali i trzykrotnie schodzili z boiska pokonani. Warto
zaznaczyć, że wszystkie te porażki Polacy ponieśli przed własną publicznością. W
październiku 2002 roku w Warszawie zespół prowadzony przez Zbigniewa Bońka
sensacyjnie uległ 0:1 Łotwie w ramach eliminacji do Euro 2004. 8 września 2004
roku w Chorzowie drużyna Pawła Janasa przegrała 1:2 z reprezentacją Anglii w
eliminacjach mistrzostw świata. Kwalifikacje do Euro 2008, choć ostatecznie
bardzo dla Polski udane, zespół Leo Beenhakkera rozpoczął od falstartu – 2 września
2006 roku w Bydgoszczy polska kadra w kompromitującym stylu przegrała 1:3 z
Finlandią.
Ogólnie rzecz biorąc, w
meczach u siebie na początku eliminacji naszym piłkarzom wiodło się w ostatnich
16 latach przeciętnie. Poza trzema wspomnianymi porażkami Polska drużyna
narodowa rozegrała jeszcze pięć takich spotkań. Wygrała w nich jedynie z
Luksemburgiem, Białorusią oraz Mołdawią. Dwukrotnie Polacy dzielili się
punktami z rywalami: tak było w konfrontacjach z Serbią w 2006 roku i Słowenią
dwa lata później. Remis w nadchodzącym starciu z Niemcami na pewno nie byłby uznany
za niekorzystny wynik.
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.