Obecny sezon piłkarski w Polsce pod wieloma względami będzie rekordowy. W 120 spotkaniach T-Mobile Ekstraklasy na trybunach coraz nowszych i piękniejszych stadionów zasiadł już ponad milion widzów. Jest to wynik lepszy od tego, który zanotowaliśmy w analogicznym okresie w ubiegłym roku.
Polskie obiekty odwiedziło dokładnie 1 010 880 widzów, co oznacza, że wynik z ubiegłego roku został poprawiono o 20 tysięcy osób. Absolutny rekord frekwencji padł w 12. kolejce, kiedy to na trybunach pojawiło się 109 523 kibiców. Dla porównania, w ostatniej rundzie spotkań stadiony odwiedziło 86 873 fanów piłki nożnej.
Największą średnią frekwencją mogą poszczycić się te kluby, które dysponują zdecydowanie największymi obiektami, czyli Lechia Gdańsk (20 087 widzów/mecz), Legia Warszawa (19 393) i Śląsk Wrocław (15 923). Warto jednak dodać, w tym miejscu, że Śląsk na swoim nowym stadionie rozegrał dopiero dwa mecze i za każdym razem trybuny wypełniały się do ostatniego miejsce (42 tysiące).
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.