Widowisko w Białymstoku niczym szczególnym nie zachwyciło. Zagłębie pokonało Jagiellonię 1:0 po bramce zdobytej przez Lorenco Šimicia.
Pierwsza porażka Jagiellonii w tym sezonie (foto: 400mm.pl)
Jeszcze przed meczem porównując ostatnią dyspozycję obu drużyn wydawało się, że Jagiellonia ma większe szanse na wygraną w sobotni wieczór, tym bardziej, że za białostoczanami stał atut własnego boiska. Pierwsza połowa kompletnie obaliła tę tezę. Zagłębie Lubin było zdecydowanie lepsze i aktywniejsze na boisku, bardzo często podchodząc przy tym pod bramkę rywala. Do przerwy Miedziowi oddali łącznie cztery celne strzały, aż 10 prób zostało zablokowanych lub były niecelne.
Już w 10. minucie spotkania goście objęli prowadzenie, Lorenco Šimić wykorzystał dośrodkowanie Starzyńskiego z kornera i uderzeniem głową posłał futbolówkę do siatki przeciwnika. Jagiellonia tylko trzy razy stworzyła sobie akcję w obrębie pola karnego Zagłębia i nie oddała przy tym żadnego, celnego strzału.
Druga połowa miała podobny obraz co jej poprzedniczka. Z tą różnicą, że Jagiellonia było nieco bardziej aktywniejsza i starała się szukać okazji do wyrównania wyniku, jednak piłkarze „Dumy Podlasia” byli całkowicie bezradni i nie zdołali strzelić choćby jednej bramki, która dałaby jeden punkt w konfrontacji z Zagłębiem.
Jagiellonia po solidnym początku sezonu zaznała goryczy porażki. To pierwszy, przegrany ligowy mecz pod wodzą Bogdana Zająca. Zagłębie Lubin po ostatnim remisie i porażce dopisało trzy punkty do swojego konta i aktualnie jest na 3. miejsce w tabeli.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.