Pierwszy niedzielny mecz 17. kolejki Premier League zakończył się wygraną gości. Southampton pokonał w delegacji Bournemouth (3:1), a pełne 90 minut w barwach The Cherries rozegrał Artur Boruc.
Artur Boruc nie zdołał uchronić Bournemouth przed porażką (foto: Ł.Skwiot)
Spotkanie na Vitality Stadium miało być jedynie przygrywką do tego, co w niedzielny wieczór czekało kibiców na Etihad Stadium, gdzie Manchester City miał zmierzyć się z Arsenalem. To jednak wcale nie oznaczało, że w Bournemouth oglądaliśmy słaby mecz. Nic bardziej mylnego.
Lepiej w zawody weszli gospodarze, którzy od razu przejęli kontrolę nad przebiegiem wydarzeń na boisku i w 6. minucie udało się im wyjść na prowadzenie. Jack Wilshere świetnie dośrodkował w pole karne Świętych, a tam znalazł się Nathan Ake, który strzałem głową posłał piłkę do siatki.
Radość podopiecznych Eddie’go Howe’a nie trwała jednak długo, ponieważ od momentu utraty gola, sprawy w swoje ręce wzięli goście, którzy raz za razem zapędzali się pod pole karne Artura Boruca. Do wyrównania udało się doprowadzić już w 14. minucie, kiedy to przez obronne zasieki The Cherries przedarł się Ryan Bertrand, który uderzył następnie z ostrego kąta i zaskoczył polskiego bramkarza. Wydaje się, że Boruc mógł w tej sytuacji spisać się nieco lepiej.
Im dalej w mecz, tym większą przewagę zyskiwali piłkarze Southampton. Kolejne dobre akcje zwiastowały, że następny gol dla gości wydawał się kwestią czasu i tak się dokładnie stało, kilka minut po wznowieniu gry w drugiej połowie. Steven Davis, który dopiero co pojawił się boisku, wpadł w pole karne rywal, idealnie odegrał ją do Jaya Rodrigueza, a ten z najbliższej odległości dopełnił formalności.
Jay Rodriguez celebrates putting Southampton ahead, after scoring his first #PL away goal since March 2014. It’s 1-2 (57 mins) #BOUSOUpic.twitter.com/uY6AzDRP8n
Gospodarze nie potrafili odpowiedzieć, a goście wykorzystując ich bierność podwyższyli w końcówce swoje prowadzenie. Skrzydłem próbował przedrzeć się Bertnard, jednak jego rajd zakończył się niepowodzeniem. Piłka szczęśliwie spadła jednak na nogę Rodrigueza, który huknął z woleja i trafiając idealnie w okienko zmusił Boruca do trzeciej kapitulacji.
Southampton wygrał ostatecznie (3:1) i awansował aż na siódme miejsce w ligowej tabeli.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.