Po dwóch wygranych na wyjeździe Lechia Gdańsk przegrała kolejny mecz u siebie. Piast dwa razy skontrował biało-zielonych i wywiózł z Gdańska komplet punktów.
Stało się już normą, że Bogusław Kaczmarek przed każdym meczem tego sezonu mocno rotuje składem. Tak też było i dziś. W pierwszej jedenastce wyszli kontuzjowani do niedawna Andreu oraz Piotr Brożek, który tym razem rozpoczął spotkanie na lewym skrzydle. Z kolei w Piaście zabrakło m.in. Jakuba Świerczoka, który kilka dni temu doznał bardzo poważnej kontuzji i w tym roku już nie zagra.
Od początku biało-zieloni przejęli inicjatywę, ale na pierwszą groźną akcję trzeba było czekać do 18. minuty, gdy po dobrym dośrodkowaniu Mateusza Machaja z wolnego, Grzegorz Rasiak trafił w poprzeczkę. Siedem minut później Lechia przeprowadziła perfekcyjną kontrę, z prawej strony dokładnie dośrodkował Ricardinho, do piłki nie doskoczył Rasiak, ale tuż za nim był Traore, który bez problemu umieścił piłkę w siatce.
Później gdańszczanie kontrolowali grę, ale Piast Gliwice nie dawał za wygraną i pod koniec pierwszej połowy kilka razy groźnie zaatakował, raz (po indywidualnej akcji Jurado) będąc bardzo blisko wyrównania. Przed przerwą raz jeszcze zaatakowała Lechia, ale Traore zbyt nonszalancko podszedł do strzału i piłka poleciała obok bramki.
W przerwie trener Kaczmarek zdecydował się zdjąć bezbarwnego i odczuwającego jeszcze skutki kontuzji Piotra Brożka, wpuszczając za niego Łukasza Surmę. W 56. minucie to właśnie on nie przypilnował Jurado, który wykorzystał dobre podanie Mateji Izvolta i strzałem przy słupku pokonał Buchalika. Bramkarz Lechii był bez szans.
Po strzelonej bramce Piast cofnął się na własną połowę i umiejętnie bronił. Lechia nie miała pomysłu na sforsowanie defensywy gości i praktycznie każdy atak kończył się jeszcze przed polem karnym.
Wreszcie w 87. minucie Piast przeprowadził niemal identyczną akcję, jak przy pierwszym golu. Znów na prawym skrzydle świetnie pojawił się Matej Izvolt, precyzyjnie dośrodkował, a bramkę zdobył Tomasz Podgórski. Tak jak przy pierwszej bramce źle zachowali się obrońcy Lechii, pozostawiając strzelca bez krycia. Kilka sekund później szansę miał Adam Duda, ale jego strzał głową był minimalnie niecelny. Do końca wynik już się nie zmienił i Piast Gliwice wywiózł z Gdańska bardzo cenne trzy punkty.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.