Pierwszy mecz nowej kampanii ligowej Premier League i od razu byliśmy świadkami niespodzianki. Manchester United przegrał przed własną publicznością ze Swansea City (1:2).
Wszyscy zastanawiali się jaki Manchester United zobaczymy na inaugurację nowego sezonu? Już podczas okresu przygotowawczego mogliśmy się przekonać, że wraz z Louisem van Gaalem, na Old Trafford zawitała nowa jakość, ale to liga miała być papierkiem lakmusowym pracy wykonanej w lecie przez holenderskiego menedżera i jego zawodników.
Po dość sennym początku, kibice Czerwonych Diabłów musieli spojrzeć w kierunku ławki rezerwowych i upewnić się, czy wciąż nie siedzi na niej David Moyes. Ich zdziwienie było uzasadnione, ponieważ w 28. minucie to goście wyszli na prowadzenie. Dogranie z boku boiska, świetne zastawienie się Wilfrieda Bony’ego i mierzony strzał Koreańczyka Ki zmusiły Davida De Geę do kapitulacji.
Manchester miał w pierwszej połowie kilka okazji, ale bardzo dobrze w bramce Swansea spisywał się Łukasz Fabiański. Polak nie zdołał jednak zachować czystego konta i w 53. minucie był zmuszony do wyciągnięcia piłki z siatki. Dośrodkowanie w pole karne, przebitka głową i Wayne Rooney efektownym strzałem z przewrotki zdobył bramkę na 1:1.
Nowy kapitan United prezentował się bardzo dobrze i kilkanaście minut później mógł strzelić swojego drugiego gola. Anglik przymierzył z rzutu wolnego, ale Fabiańskiego i Swansea uratował słupek.
Gospodarze nie byli zainteresowani strzeleniem kolejnej bramki, to wyręczyli ich goście. Bony szybki podaniem zainicjował kontratak Łabędzi, który celnym i bardzo szczęśliwym strzałem wykończył Gylfi Sigurdsson. Dlaczego szczęśliwym? Ponieważ De Gea już miał piłkę na rękawicach, ale ta odbiła się w taki sposób, że wpadła do siatki.
Wynik już do końca nie uległ zmianie i niespodzianka na inauguracja stała się faktem.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.