Przed nami ostatni akcent Euro 2016. W wielkim finale turnieju zmierzą się Portugalia z Francją. W niedzielę późnym wieczorem dowiemy się, czy Puchar Henri’ego Delaunay’a wzniesie Cristiano Ronaldo czy Hugo Lloris.
Czy to Francuzi będą się cieszyli po niedzielnym finale? (foto: Ł.Skwiot)
Od 1984 roku Portugalia mierzyła się z Francją aż sześć razy i nie wygrała żadnego z tych pojedynków. Również w niedzielę zwycięstwo podopiecznych Fernando Santosa będzie traktowane jako sensacja. Według analityków firmy STS – największego, legalnego bukmachera w kraju – za 100 złotych postawione w STS na zwycięstwo Portugalii, można zarobić aż 383 złote. Jeśli taką samą sumę postawimy na Trójkolorowych, do wygrania mamy niespełna 172 złote.
Portugalia we Francji nie zachwyca i nie odnosi przekonujących zwycięstw. W regulaminowym czasie gry Cristiano Ronaldo i spółka wygrali zaledwie raz. Kurs na to, że po 90 minutach meczu z Francją będzie remis to 3.00. Kurs w STS na to, że podobnie jak w meczu z Chorwatami, Portugalczycy wygrają po dogrywce to 16.50, a na to, że podobnie jak w meczu z Polską wygrają po rzutach karnych – 13.25. – Kibice również są zdania, że to Francja odniesie zwycięstwo. Aż 78% grających w STS postawiło na Trójkolorowych. Zwycięstwo Portugalii wytypowało 16% grających – dodał Mateusz Juroszek, prezes STS.
Francja jest więc faworytem, ale czy to oznacza, że Portugalia musi ten mecz przegrać? Wcale nie i wcale nie tylko dlatego, że w składzie ma Cristiano Ronaldo. Nie sposób bowiem oprzeć się wrażeniu, że zespół Selecao rośnie z każdym meczem w trakcie finałów Euro 2016. Jeszcze nie było meczu, w którym Portugalczycy zachwycili, niemniej z każdym kolejnym spotkaniem spisują się coraz lepiej. I kto wie czy nie właśnie taki był zamysł Fernando Santosa – przez fazę grupową jakoś się prześlizgniemy, a szczyt formy budujemy na ostatni tydzień zmagań. Francuzi tymczasem rozegrali bardzo dobre mecze z Islandią i z Niemcami, pojawia się więc pytanie – czy będą w stanie w tak krótkim czasie po raz trzeci utrzymać ten poziom?
W każdym razie, patrząc na wyniki ostatnich bezpośrednich meczów tych zespołów trudno liczyć na grad bramek w finale. Dwa z ostatnich trzech meczów Portugalii z Francją kończyły się wynikiem 1:0 dla Trójkolorowych. Czy jest szansa na to, że w meczu finałowym ten rezultat zostanie powtórzony? Za 100 złotych postawione na takie rozstrzygnięcie, można wygrać 440 złote.
Czy w meczu finałowym emocje wezmą górę i będziemy świadkami ostrego starcia? Stawiając 100 złotych na to, że w meczu zostanie podyktowany rzut karny lub któryś z zawodników otrzyma czerwoną kartkę, możemy wygrać kolejno: 282 złote i 316 złotych. – Zainteresowanie zakładami jest cały czas bardzo wysokie, mimo odpadnięcia Polski. Typują zarówno kibice, którzy grają regularnie, jak i ci, którzy obstawiają tylko podczas dużych imprez sportowych, żeby przyjemniej i z większymi emocjami oglądało im się mecz. Musimy pamiętać, że zakłady bukmacherskie to przede wszystkim przyjemne hobby oraz gra wiedzy – podsumował Mateusz Juroszek.
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.