Do największej sensacji Euro 2016 doszło dzisiaj w Saint-Etienne. Faworyzowana Portugalia zdołała zaledwie zremisować z debiutującą w mistrzostwach Europy Islandią 1:1!
Oczy wszystkich kibiców były od początku zwrócone na CristianoRonaldo. Gwiazdor Realu Madryt i reprezentacji Portugalii dzisiejszym meczem zrównał się z LuisemFigo pod względem występów w barwach narodowych – łącznie ma już ich 127.
#PORISL Podobno we Francji na Euro jest 40 tys Islandczyków. 15% kraju spakowało się, zamknęło drzwi i pojechało kibicować.
Mecz z Islandią miał być dla Portugalczyków pierwszym krokiem w kierunku finału. To oni są zdecydowanym faworytem grupy E, jednak początek spotkania miał zadziwiający przebieg. To Islandczycy stworzyli pierwszą groźną sytuację – GylfiSigurdsson urwał się z lewej strony, nawinął jednego z obrońców Portugalii i uderzył na bramkę RuiPatricio, ale bramkarz zdołał odbić jego strzał. Islandczyk zdążył jeszcze z dobitką, ale ponownie górą był golkiper.
Faworyci odpowiedzieli trzy minuty później za sprawą DaniloPereiry, ale jego uderzenie głową trafiło w plecy rywala i minimalnie minęło bramkę Halldorssona. To było pierwsze poważniejsze ostrzeżenie dla Islandii, która bardzo dobrze broniła, nie dając miejsca Portugalii na rozwinięcie skrzydeł.
Islandczykom starczyło sił grając tak wysokim tempem na zaledwie kwadrans. Po 15. minutach dominacja Portugalii nie podlegała żadnej dyskusji. To oni wymieniali dziesiątki podań i kreowali sytuacje do strzelenia gola.
Najpierw na strzał z 25. metrów zdecydował się Vieirinha, ale jego uderzenie było wprost w golkipera Islandczyków. Chwilę później znakomitej sytuacji nie wykorzystał Nani, który otrzymał fantastyczne podanie od CristianoRonaldo z lewej strony, ale jego strzał głową trafił prosto w nogi bramkarza.
CR7 i spółka dopięli swego w 31. minucie. Portugalczycy przeprowadzili kapitalną akcję z prawej strony, zakończoną dośrodkowaniem AndreGomesa, a lot piłki w polu bramkowym przeciął Nani, który uprzedził obrońcę i wyprowadził faworytów na prowadzenie. Była to 600. bramka w historii mistrzostw Europy.
Do przerwy Portugalia osiągnęła zdecydowaną przewagę i w pełni kontrolowała spotkanie, a RuiPatricio musiał tylko raz zaprezentować bramkarski kunszt. Islandia była kompletnie bezradna.
Po zmianie stron to znowu Portugalczycy stworzyli jako pierwsi zagrożenie, a w roli głównej wystąpił CristianoRonaldo. Strzał drugiego najlepszego piłkarza globu z 20 metrów przeszedł jednak obok bramki.
W 50. minucie stała się rzecz, której absolutnie nikt się nie spodziewał. Z prawej strony dośrodkował Gudmundsson, niepilnowany w polu karnym był Bjarnason i strzałem z 7. metrów doprowadził do wyrównania.
Portugalczykom nagle zaczęło się bardzo spieszyć. W ich grze nie było luzu i spokoju, którym emanowali w pierwszej połowie. W 60 minucie na strzał z dystansu zdecydował się AndreGomes, ale bramkarz wybił piłkę za linię końcową. Chwilę później z prawej strony dośrodkował Vieirinha, który szukał w polu karnym Naniego, ale ostatecznie górą wyszła islandzka defensywa.
W odpowiedzi Islandczycy odpowiedzieli za sprawą Bjarnasona, który dośrodkował na bliższy słupek, ale wbiegających napastników uprzedził RuiPatricio.
Portugalia stworzyła kolejną groźną sytuację w 71 minucie. Z rzutu wolnego dośrodkował JoaoMoutinho, piłkę głową strącił Nani, ale futbolówka o kilkanaście centymetrów przeleciała obok prawego słupka bramki Islandii. Kilka minut później swoją szansę miał Quaresma, ale jego strzał golkiper odbił na korner. Pięć minut przed końcem Ronaldo oddał strzał głową z 5. metrów, ale jego również zatrzymał bramkarz.
W końcówce swoją okazję mieli również Islandczycy. Finnbogason zdecydował się na strzał z 15. metrów, ale bardzo interwencją popisał się RuiPatricio, zatrzymując piłce drogę do bramki. Do końca meczu wynik już nie uległ zmianie i Portugalia zaledwie podzieliła się punktami z Islandią.
W drugiej połowie Islandia zaprezentowała zupełnie inny styl gry niż w pierwszych 45 minutach. Islandczycy byli bardzo aktywni w obronie, szybko doskakiwali do Portugalczyków, nie zostawiając im zbyt dużo wolnego miejsca. Z kolei Portugalia może sobie pluć w brodę, ponieważ stworzyli wystarczająco dużo sytuacji, aby to spotkanie rozstrzygnąć już w pierwszej części. W kolejnych spotkaniach nie będzie już można sobie pozwolić na żadną wpadkę.
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.