Potentaci stracili punkty w Premier League. Chelsea i Manchester City zaledwie zremisowały w swoich meczach – odpowiednio z West Bromwich Albion (2:2) i Evertonem (0:0).
Manchester City i Chelsea były faworytami swoich spotkań. Obie drużyny grały w końcu na własnych boiskach, a w dodatku z rywalami, którzy wydawali się być jak najbardziej w zasięgu. Jak się jednak okazało, ze zgarnięciem pełnej puli wcale nie było tak łatwo.
Oczywiście, zdecydowanie łatwiejsze zadanie miało czekać podopiecznych Guusa Hiddinka, jednak w zawodnicy West Bromwich Albion nie zamierzali tanio sprzedawać skóry na Stamford Bridge.
Wynik spotkania już w 20. minucie otworzył Cesar Azpilicueta, jednak gości odpowiedzieli jeszcze przed zmianą stron za sprawą gola Craiga Gardnera. Kiedy w 77. minucie Gareth McAuley pokonał własnego bramkarz i dał Chelsea prowadzenie, wydawało się, że jest już po wszystkim.
Nic bardziej mylnego. Goście walczyli do samego końca i tuż przed końcem udało im się doprowadzi do remisu. Bramką na wagę niezwykle cennego punktu dla The Baggies strzelił James McClean.
Manchester City ostatecznie nie dał rady i mimo momentami przytłaczającej przewagi, nie zdołał pokonać Evertonu. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem.
_____
Co działo się na innych angielskich boiskach? Southampton odniósł zwycięstwo nad Watfordem (2:0), Stoke City pokonał Norwich (3:1), a Sunderland odniósł bardzo ważną wyjazdową wygraną, pokonując w delegacji Swansea City z Łukaszem Fabiańskim w bramce (4:2).
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.