Dawid Plizga w niedzielnym spotkaniu Jagiellonii Białystok z Widzewem Łódź musiał opuścić boisko z powodu kontuzji. Okazała się ona na tyle poważna, że zawodnika Jagi w tej rundzie na boisku już nie zobaczymy.
Okazało się, że Plizga ma zerwaną część więzadła krzyżowego. – Zerwana jest część więzadła krzyżowego i teraz zostaje kwestia, co z tym zrobić, czy to się kwalifikuje do rehabilitacji, czy też do operacji. Muszę to skonsultować jeszcze z kilkoma lekarzami i z rehabilitantem z Gliwic – powiedział Plizga.
Przerwa Plizgi w grze może potrwać nawet cztery miesiące. Dla piłkarza Jagiellonii oznacza to koniec gry w obecnej rundzie.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.