Raków Częstochowa przygotowuje się do rewanżu z KAA Gent, który zaplanowany jest na czwartek. Trener MarekPapszun ma jednak spory problem, ponieważ stracił kluczowego piłkarza.
W pierwszym spotkaniu czwartej rundy eliminacji Ligi Konferencji Europy boisko w 22. minucie musiał opuścić ZoranArsenić. Obrońca wicemistrzów Polski zszedł, trzymając się za rękę. Jego występ w rewanżu jest wykluczony.
W raporcie medycznym opublikowanym przez Raków, potwierdziły się wcześniejsze przypuszczenia. Chorwacki defensor ma załamaną rękę i musi przejść zabieg. Piłkarz będzie pauzował przez około osiem tygodni, a to oznacza, że do gry wróci dopiero pod koniec października.
Nie jest to dobra informacja dla sztabu szkoleniowego wicemistrzów Polski. MarekPapszun wystawiał Arsenicia w pierwszym składzie we wszystkich dotychczasowych spotkaniach pucharowych. Chorwat w dużym stopniu przyczynił się do zachowania czystego konta w pięciu kolejnych spotkaniach w el. LKE. Teraz Raków musi sobie poradzić bez niego.
Do treningów z drużyną wrócili natomiast IgorSapała, TomasPetrasek i DanielBartl. Na rewanż gotowy będzie także WiktorDługosz, który w pierwszym meczu z Belgami doznał urazu głowy. Na szczęście 21-latek nie ma poważniejszych problemów zdrowotnych.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.