Przejdź do treści
Powiew wiosny

Polska Ekstraklasa

Powiew wiosny

Po spotkaniu z Wisłą Płock Vitezslav Lavicka został zwolniony z funkcji trenera Śląska Wrocław, choć Czech nie chciał wcale podawać się do dymisji. Na jego miejsce zarząd WKS zatrudnił Jacka Magierę.

Magiera parafował kontrakt ze Śląskiem ważny do 2023 roku.

Nie zamierzam podawać się do dymisji. Jeśli będziemy mogli, na pewno będziemy pracować dalej. Czuję pełną odpowiedzialność za wyniki i funkcjonowanie zespołu, ale nie czuję, abym musiał zrezygnować. W piłce nożnej przychodzą momenty, gdy zespołowi idzie ciężko, nie widać efektów pracy. Chcemy jednak utrwalić dobre rzeczy i poprawić to, co szwankuje w grze – powiedział Lavicka na ostatniej konferencji prasowej w roli pierwszego trenera Śląska. Zarząd WKS nie chciał jednak już dłużej czekać, wiosenne wyniki były wyraźnie poniżej oczekiwań, dlatego dokonano zmiany.

DWIE TWARZE

Lavicka prowadził Śląsk przez ponad dwa lata. To jeden z dłuższych staży w nowożytnej historii wrocławskiego klubu. W XXI wieku dłuższym okresem pracy jako trener WKS może pochwalić się jedynie Ryszard Tarasiewicz, który spędził na tym stanowisku ponad trzy lata. Pod względem liczby meczów czeski szkoleniowiec jest na zbliżonym poziomie do Oresta Lenczyka i Tadeusza Pawłowskiego przy pierwszym podejściu. Pierwszy z nich poprowadził wrocławian w 74 spotkaniach, drugi w 80, natomiast Czech wpasował się pomiędzy z wynikiem – 78 meczów.

Od początku pracy Lavicki przy Oporowskiej drużyna robiła postęp. 57-latek przejął zespół, kiedy ten był po rundzie jesiennej 2018 na czternastej pozycji z zaledwie punktem przewagi nad strefą spadkową. W debiutanckim sezonie wyprowadził Śląsk na prostą – zajął dwunaste miejsce z bezpieczną czteropunktową przewagą nad przedostatnią Miedzią.

Od pierwszych dni pracy Czecha w Polsce można było dostrzec pewną zależność: zespół znacznie lepiej prezentował się w meczach domowych niż wyjazdowych. Śląsk za kadencji Lavicki zdobył w 76 spotkaniach ligowych 110 punktów, z czego 73 jako gospodarz. Z delegacji wrocławianie przywieźli zaledwie 37 oczek, blisko dwukrotnie mniej!

– Nie wiem, z czego wynikał problem Śląska w delegacjach, ale pewnie trzeba doszukiwać się przyczyn w sferze mentalnej oraz brakach kadrowych – mówi Waldemar Prusik, legendarny zawodnik Śląska, a dzisiaj trener przygotowania indywidualnego w akademii WKS. – Oglądaliśmy dwie twarze drużyny. Na swoim terenie Śląsk był w stanie wygrać z każdym. W tym sezonie był ostatnim zespołem, który doznał porażki u siebie. Na wyjazdach jednak prezentował się zupełnie inaczej. Trudno to wytłumaczyć, tym bardziej że w ostatnich miesiącach mecze odbywają się bez kibiców, więc trudno o doraźną pomoc gospodarzom. Co do braków kadrowych: Lavicka miał poważny problem, kiedy kontuzji doznał Wojciech Golla, który był liderem defensywy i dyrygował całą obroną. Później wypadł jeszcze Krzysztof Mączyński, odgrywający istotną rolę nie tylko na boisku, ale także w szatni i wiosną zespół wpadł w dołek, z którego nie potrafił wyjść.

POLE DO POPISU

Od początku pracy we Wrocławiu Lavicka postawił na budowę zespołu od stworzenia szczelnej defensywy. W treningach do tego przywiązywał największą wagę i zapowiadał, że efekty przyjdą, ale dopiero w sezonie 2019-20. Słowa przełożył w czyny, bo Śląsk zakończył rozgrywki na piątym miejscu, co było sporym zaskoczeniem. Piłkarzy przekonał do siebie wiedzą i doświadczeniem. Na trening zawsze wychodził przygotowany, dokładnie tłumaczył założenia i ćwiczenia jeszcze przed zajęciami, a później je realizował od początku do końca, nic nie pomijał. W Śląsku dał się poznać jako profesjonalista, człowiek z klasą, który oczekuje szacunku do siebie, jednocześnie samemu prezentując wzorcowe zachowania.

Optymizmem potrafił zarazić nawet największych pesymistów. Imponował opanowaniem, zarówno podczas treningów jak i meczów o stawkę. W szatni liczył się ze zdaniem starszyzny, a sam czasami schodził w cień. Przed meczem miał rytuał: przechadzał się spokojnym krokiem dookoła boiska, musiał dotknąć wszystkich przedmiotów, które są na murawie, czyli słupków, poprzeczek czy chorągiewek w narożnikach. Trudno we Wrocławiu szukać osób, które będą miały złe wspomnienia związane z Lavicką. Czech sam często zagadywał nie tylko piłkarzy, ale również pracowników klubu. Nie stronił od żartów, miał dystans do siebie, wprowadził w drużynie sympatyczną atmosferę.
Kibice zarzucali mu jednak, że na treningach panował wręcz sielankowy nastrój, a kiedy pojawiła się informacja, że Jacek Magiera zarządził na dzień dobry po dwie jednostki treningowe dziennie, nie brakowało wpisów, że w końcu znalazł się trener, który zagonił zawodników do ciężkiej roboty. Inna sprawa, że piłkarze nie ukrywali, że tak lekko jak u Lavicki nie trenowali nigdy wcześniej. Niektóre jednostki w okresie przygotowawczym nie trwały nawet 90 minut, a szkoleniowiec pozostawiał pole do popisu zawodnikom, którzy mogli sami dokładać sobie zajęcia w siłowni.

Generalnie pracę Lavicki we Wrocławiu należy oceniać na plus. Wyciągnął zespół z czternastego miejsca, a zostawił na siódmym z minimalną stratą do czwartej Lechii. – W poprzednim sezonie główną siłą Śląska były boki obrony. Zarówno Łukasz Broź jak i Dino Stiglec byli wyróżniającymi się piłkarzami na swoich pozycjach, kreowali dużo sytuacji i dzięki temu drużyna strzelała nieco więcej goli. Dzisiaj Brozia we Wrocławiu nie ma, a Stiglec jest w gorszej dyspozycji niż rok temu – zauważa Prusik.

Ofensywa Śląska w tym sezonie mocno zawodzi. Wrocławianie strzelili tylko 25 goli, a gorsze pod tym względem są jedynie Warta, Stal (po 24), Cracovia (22) i Podbeskidzie (21). Trudno jednak liczyć na większy dorobek, skoro najskuteczniejszymi piłkarzami WKS w bieżących rozgrywkach są Erik Exposito i Robert Pich – każdy zdobył po pięć ligowych bramek.

O ile do ligowej postawy Śląska trudno mieć zastrzeżenia, to już popisy wrocławian w krajowym pucharze za kadencji Lavicki to totalna kompromitacja. WKS w dwóch ostatnich sezonach trafiał na drużyny z niższych lig. We wrześniu 2019 roku wrocławianie skompromitowali się w Łodzi, przegrywając 0:2 z drugoligowym Widzewem. W trwającej edycji Śląsk również spalił się ze wstydu po meczu w Łodzi. Tym razem pogromcą WKS – po serii rzutów karnych – był Łódzki Klub Sportowy.

NOWE ROZDANIE

Zarząd Śląska ogłosił, że trenerem pierwszej drużyny będzie Magiera. Powrotu tego szkoleniowca do piłki klubowej spodziewano się od dłuższego czasu, a kiedy kilka tygodni temu PZPN poinformował, że Magic odchodzi ze struktur federacji, było pewne, że musi mieć konkretną ofertę na stole. Śląsk rozważał dwie kandydatury: Macieja Skorży i właśnie Magiery. Wybór Magiery wydaje się bardzo rozsądny. Dlaczego?

Po pierwsze, ma sporo do udowodnienia w ekstraklasowej rzeczywistości. Z Legią wywalczył mistrzostwo Polski, grał w fazie grupowej Ligi Mistrzów i udowodnił, że jest w stanie przygotować drużynę do walki z najsilniejszymi drużynami w Europie. Warszawianie przecież nie pękli przed Realem Madryt, ograli Sporting Lizbona, a w dwumeczu 1/16 finału Ligi Europy nie przynieśli wstydu, choć z Ajaxem musieli radzić sobie bez klasowych atakujących: Nemanji Nikolicia, Aleksandara Prijovicia czy Miroslava Radovicia.

Po drugie, we Wrocławiu liczą, że trener w końcu odważniej postawi na młodzież. Jedynymi piłkarzami, którzy w miarę regularnie pojawiają się na boisku i mają status młodzieżowca są Mateusz Praszelik i Marcel Zylla. Magiera przy ścisłej współpracy z Krzysztofem Paluszkiem, który jest dyrektorem do spraw rozwoju sportowego, potrafią pracować z młodzieżą, dlatego na przyjściu nowego trenera mogą zyskać adepci akademii Śląska.

Po trzecie, nowy szkoleniowiec WKS ma wiedzę, którą potrafi przekazać i tchnąć w drużynę nowy duch. Jak sam podkreśla, był już głodny pracy w warunkach klubowych i z optymizmem przystąpił do kolejnego wyzwania na trenerskiej drodze. Jeśli tym podejściem zarazi piłkarzy, nie jest wykluczone, że Śląsk włączy się jeszcze do walki o pierwszą piątkę w PKO Bank Polski Ekstraklasie. Kto wie, a może nawet o miejsce gwarantujące grę w eliminacjach Ligi Europy? – Mamy osiem kolejek do końca sezonu, patrząc na tabelę, możemy sobie sami odpowiedzieć, o co Śląsk może jeszcze grać. To nie jest stracony sezon dla klubu. Jesteśmy ambitnymi ludźmi i taki przekaz trafił do szatni – przyznał nowy szkoleniowiec Śląska.

Paweł GOŁASZEWSKI

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Cztery sygnały po Superpucharze. Jaki Lech przystępuje do sezonu?

Po raz pierwszy od dekady i siódmy w historii Lech sięgnął po Superpuchar Polski. Na podstawie spotkania o najmniej prestiżowe z krajowych trofeów trudno o daleko idące wnioski, natomiast pewne sygnały przed przystąpieniem do gry o Champions League zostały przez Kolejorza wysłane.

2026.07.16 Poznan
Pilka nozna Superpuchar polski
Lech Poznan - Gornik Zabrze
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.16 Poznan
Football Polish Supercup 
Lech Poznan - Gornik Zabrze 

Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła kontrakt i wypożyczyła zawodnika

Bartosz Biedrzycki podpisał nową umowę z Cracovią. Jednocześnie Pasy postanowiły wypożyczyć 23-latka do pierwszoligowej Odry Opole.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Bartosz Biedrzycki
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Bartosz Biedrzycki
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej