W drugim meczu trwającej edycji Ligi Narodów Polska przegrała z Chorwacją. Wynik nie oddaje różnicy, jaka dzieliła dziś oba zespoły.
Spotkanie ze Szkocją dostarczyło powodów do radości z wyniku, ale też argumentów do niepokoju z uwagi na grę podopiecznych Michała Probierza. Rywale potrafili zdominować biało-czerwonych, być od nich szybsi, silniejsi, bardziej precyzyjni. Nie przełożyli tego jednak na dostatecznie dużą zdobycz bramkową.
To zupełnie jak Chorwacja w pierwszej połowie dzisiejszego starcia. Ale bardziej. Polacy wyglądali jeszcze słabiej – dosłownie, fizycznie – od przeciwników. Notowali stratę za stratą. Przegrywali pojedynki. Nie potrafili zagrozić bramce. Sami musieli natomiast zmierzyć się z wieloma strzałami oponentów. Sam Igor Matanović podjął cztery próby. Najgroźniej uderzył jednak Duje Caleta-Car, głową, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Na szczęście skutecznie interweniował Łukasz Skorupski.
Wszystko, co dobre po stronie polskiej, wynikało z indywidualnych szarż, a jakże, Nicoli Zalewskiego. Znów czarował dryblingami. Znów był faulowany. Goli z tego jednak nie było.
W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił. Chorwacja strzelała, wygrywała pojedynki, dominowała. W końcu trafiła do siatki, gdy w 52. minucie znakomite uderzenie bezpośrednio z rzutu wolnego oddał Luka Modrić. Chwilę później Matanović obił poprzeczkę. Polska miała naprawdę dużo szczęścia, że nie przegrała większą różnicą goli.
Dla zdobycia bramki nie zrobiła wiele. Celny strzał z obrębu pola karnego oddał Zalewski. Głową nad poprzeczką uderzył Sebastian Walukiewicz. Z grubsza to tyle, jeśli chodzi o ofensywę.
Po dwóch kolejkach zmagań w grupie 1 dywizji A w Lidze Narodów reprezentacja Polski ma na koncie trzy punkty i zajmuje trzecie miejsce w tabeli. (MS)
9 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Zbyszek
8 września, 2024 22:42
Zasłużona wygrana reprezetacji Chorawcji. Była widoczna różnica kultura gry. Modrić mimo 39 lat TOP.
Ostatnio edytowany 1 rok temu przez Zbyszek
Robert Artimag
8 września, 2024 22:53
Smutny obraz. Po mistrzostwach można już pokusić się o małe podsumowanie. Drużyna, która przegrywa i nie wykonuje działań by poprawić wynik i nadal gra w ospałym tempie – to jest smutne. Konfiguracja leniwych piłkarzy – Probierz, nie jest wstanie się sprawdzić. Mamy odpowiedź czy potrzebujemy trenera o charakterze Rangnick? Tak
Robert
8 września, 2024 22:57
Stary wyga zweryfikował Polskę. Źle się na to patrzy. A autorowi gratuluję świetnego tytułu
Arek
8 września, 2024 23:01
„Koncz wasc wstydu oszczedz” probierz podaj sie do dymisji
Wydaje mi sie, ze odwrotnie. Kazdy z Polskich trenerow to urodzony taktyk. W swojej glowie oczywiscie. Tym razem musial dac chyba polecenie obrony wyniku 0:1. I sie udalo ! ( Mimo, ze Lewy i Zalewski probowali sie wylamac .)
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.
Zasłużona wygrana reprezetacji Chorawcji. Była widoczna różnica kultura gry. Modrić mimo 39 lat TOP.
Smutny obraz. Po mistrzostwach można już pokusić się o małe podsumowanie. Drużyna, która przegrywa i nie wykonuje działań by poprawić wynik i nadal gra w ospałym tempie – to jest smutne. Konfiguracja leniwych piłkarzy – Probierz, nie jest wstanie się sprawdzić. Mamy odpowiedź czy potrzebujemy trenera o charakterze Rangnick? Tak
Stary wyga zweryfikował Polskę. Źle się na to patrzy. A autorowi gratuluję świetnego tytułu
„Koncz wasc wstydu oszczedz” probierz podaj sie do dymisji
Trener z ukladow
Zmarnowany czas ogladac ich gre, zero taktyki.
Wydaje mi sie, ze odwrotnie. Kazdy z Polskich trenerow to urodzony taktyk. W swojej glowie oczywiscie. Tym razem musial dac chyba polecenie obrony wyniku 0:1. I sie udalo ! ( Mimo, ze Lewy i Zalewski probowali sie wylamac .)
Najlepszom obronom jest attack. Probierz musi byc wywalony, jego taktyka to podworkowa gra kopac do przodu I moze cos sie uda.
Strzału w poprzeczkę Lewandowskiego jakoś redaktor nie zauważył ? Nie zmienia to faktu, że byliśmy ciency jak bakelit w porównaniu z Chorwatami.