Powrót króla, który zawiódł. Recenzja Football Manager 26
Po dwóch latach przerwy pojawiła się najnowsza odsłona gry Football Manager. Tytuł przeszedł ogromną rewolucję, jednak jej efekt minął się z oczekiwaniami graczy oraz samych twórców.
Football Managera nie trzeba nikomu przedstawiać. To rozbudowany symulator zarządzania klubem piłkarskim, który od lat uchodzi za najbardziej realistyczne odwzorowanie pracy trenera i dyrektora sportowego w jednym. Gra wciąga swoją głębią – tysiącami statystyk, taktycznych niuansów i decyzji, które kształtują losy drużyny.
Ostatnia premiera Football Managera miała miejsce w 2023 roku, kiedy studio Sports Interactive wypuściło Football Manager 2024, zapowiadając przy tym prawdziwą rewolucję serii – nowy silnik graficzny w następnej odsłonie, świeżą koncepcję rozgrywki i zupełnie inne podejście do realizmu futbolu. Po tej zapowiedzi twórcy jednak zamilkli. Przez wiele miesięcy nie pojawiły się żadne przecieki, screeny ani nawet plotki, które mogłyby uchylić rąbka tajemnicy. Z czasem wyszło na jaw, że studio wpadło w poważne tarapaty produkcyjne.
Jeszcze przed listopadem ogłoszono, że premiera Football Manager 2025 zostaje przełożona na marzec – co już wtedy było wydarzeniem bez precedensu w historii marki. Ostatecznie jednak projekt został całkowicie zamknięty, a sam Miles Jacobson, szef Sports Interactive, przyznał w wywiadach, że gra była po prostu zła, niekompletna i nie dało się w nią grać. W efekcie zespół porzucił FM 2025 i całą energię skierował w stronę Football Managera 2026, który ma być nowym początkiem dla całej serii. Czy warto było czekać dwa lata? Cóż. Niekoniecznie.
Ciężkostrawna rewolucja
Największą zmianą w Football Managerze 26 jest całkowicie odświeżony interfejs użytkownika. Dotychczas seria kojarzyła się z estetyką przypominającą arkusz Excela – pełen tabelek, kolumn i statystyk. Choć gra nigdy nie zachwycała wizualnie (i nie musiała), to jednak jej układ miał swoją logikę i przejrzystość. Teraz klasyczny wygląd ustąpił miejsca systemowi kafelków, które w teorii miały uprościć nawigację, uatrakcyjnić grę wizualnie i uczynić ją bardziej przystępną dla nowych użytkowników, zniechęconych dotąd „biurowym” charakterem FM-a.
Nowy wygląd FM26, którego centralną częścią jest Portal. Źródło: własne
Pomysł sam w sobie jest trafny – gra rzeczywiście potrzebowała takiego odnowienia. Problem pojawia się jednak na etapie wykonania. Nowy interfejs, choć efektowny wizualnie, okazuje się mało intuicyjny: wiele dobrze znanych i potrzebnych funkcji jest bardzo głęboko ukrytych w czeluściach zakładek, kafelków i okienek. Trzeba przeklikiwać się przez kolejne zakładki, by dotrzeć do podstawowych opcji – co potrafi mocno zirytować nawet doświadczonych menedżerów.
Wygląd profilu zawodnika w FM26. Widać znaczne uproszczenie i mniej informacji względem FM24. Źródło: własne
Całość działa przy tym topornie. W poprzednich częściach przeglądanie profili zawodników czy wyszukiwanie transferowych perełek było bardzo przyjemne i potrafiło wciągać na godziny – czas dosłownie znikał między palcami. Teraz te same czynności stały się męczące i pozbawione przyjemności. Po kilkudziesięciu minutach poszukiwań nowego skrzydłowego do Legii Warszawa miałem już zwyczajnie dość i nie czułem tej frajdy, którą dawało przekopywanie dziesiątek lub setek profili zawodników w Football Manager 2024.
Jako weteran serii, z mnóstwem godzin spędzonych w poprzednich odsłonach Football Managera, po ponad 50 godzinach w FM26 wciąż mam trudności z pełnym odnalezieniem się w nowym układzie gry. Owszem, opanowałem już podstawowe ścieżki i wiem, gdzie czego szukać, ale nawet mimo tej wiedzy twierdzę, że interfejs pozostaje mało funkcjonalny. Wrażenie chaosu nie mija z czasem – zamiast usprawniać rozgrywkę, nowy układ często ją spowalnia. Przy odpowiednim zaprojektowaniu można to było rozwiązać o wiele lepiej.
Błędy, błędy i jeszcze raz błędy…
Wprowadzenie nowego wyglądu przyniosło jednak znacznie więcej problemów niż tylko brak intuicyjnej nawigacji. Gra została wypuszczona w stanie, który trudno uznać za gotowy produkt. Pomijając już fakt, że aplikacja potrafi samoczynnie się wyłączyć albo w ogóle nie uruchomić, Football Manager 26 jest przepełniony błędami – od drobiazgów po poważne usterki wpływające na rozgrywkę. Do tego usunięto bardzo dużo opcji, które były przydatne w przeszłości. W FM26 zabrakło chociażby losowania drabinki pucharowej, ostatniego dnia okna transferowego, „heatmap” pokazujących posiadanie lub pracę zawodnika na boisku czy map podań drużyny w trakcie spotkania. Lista usuniętych funkcji jest jednak dużo, dużo większa.
Wśród najbardziej rażących problemów można wymienić błędne naliczanie punktów do rankingu UEFA, niepoprawne wyniki meczów czy absurdalne sytuacje, w których rezerwowi zawodnicy wbiegają na boisko w dresach zamiast w koszulkach meczowych. A to tylko wierzchołek góry lodowej – mniejsze błędy, wizualne i techniczne, można liczyć w setkach, a wszystkie razem potrafią skutecznie popsuć przyjemność z zabawy.
Sports Interactive ma na swojej stronie oficjalny system zgłaszania błędów, tzw. Bug Tracker, w którym społeczność raportuje znalezione problemy. W momencie pisania tej recenzji licznik zgłoszeń przekroczył 15 700 wpisów – to niemal dwukrotnie więcej niż łącznie dla Football Managera 23 i 24. Skala problemów jest więc ogromna.
26%
Pozytywnych ocen zdobył FM26 tydzień po premierze gry na platformie Steam. Poprzednie części zyskiwały około 93% pozytywnych ocen.
Nie dziwi więc, że odbiór gry wśród fanów jest… delikatnie mówiąc, chłodny. Na platformie Steam zaledwie 26% graczy wystawiło pozytywną ocenę (ok. 7 tysięcy recenzji), co czyni FM26 jednym z najgorzej ocenianych tytułów w historii całej platformy! Dla porównania, wcześniejsze odsłony utrzymywały średni wynik na poziomie 93% pozytywnych opinii. To pokazuje, jak duży zawód przeżyła społeczność, która od lat traktowała Football Managera jak niemal świętość.
Mecze, które przyjemnie się ogląda
Nie wszystko w Football Manager 26 jest jednak złe. Jedną z głównych nowości tytułu jest całkowicie odświeżony wygląd meczów, za co odpowiada znany i powszechnie stosowany silnik graficzny Unity. W tym aspekcie twórcom udało się osiągnąć naprawdę dobry efekt – mecze wyglądają znacznie lepiej niż w poprzednich odsłonach serii. Stadiony zostały całkowicie przeprojektowane, kibice na trybunach zachowują się bardziej naturalnie, a całość wizualnie po prostu współgra, tworząc spójną i atrakcyjną dla oka oprawę.
Mecze wyglądają dużo ładniej niż w poprzednich częściach. Źródło: własne
Główny silnik meczowy został zaczerpnięty z poprzedniej odsłony serii. W FM26 wprowadzono jednak mnóstwo nowych animacji i usprawnień, dzięki którym oglądanie spotkań stało się przyjemniejsze. Piłkarze poruszają się płynniej (choć nadal można zauważyć efekt ślizgania po murawie), a reakcje bramkarzy i zawodników wyglądają bardziej naturalnie. Nie oznacza to jednak, że błędów nie ma – wciąż zdarzają się kuriozalne sytuacje, bierna postawa obrońców w defensywie czy absurdalne decyzje przy rozegraniu piłki.
Mecze oraz powtórki można oglądać z kilku ujęć. Źródło: własne
Dużym minusem jest natomiast brak okrzyków w trakcie spotkania. We wcześniejszych wersjach mogliśmy wydawać polecenia werbalne w kierunku zawodników – mobilizować ich, dodawać otuchy lub reagować emocjonalnie po stracie gola. Niestety, tę funkcję usunięto. Twórcy przyznali otwarcie, że okrzyki w praktyce nie miały realnego wpływu na przebieg gry i pełniły jedynie rolę kosmetyczną. Mimo to stanowiły ciekawy element, który dodawał klimatu i pogłębiał immersję podczas meczów.
Taktyczny przełom
Taktyka w Football Managerze 2026 przeszła prawdziwą metamorfozę. Największą nowością jest możliwość tworzenia dwóch odrębnych ustawień – jednego na fazę posiadania piłki i drugiego na grę bez niej. To rozwiązanie pojawia się w serii po raz pierwszy i – co najważniejsze – działa naprawdę sprawnie.
Przykładowo, można ustawić bazową formację 1-4-3-3 na moment, gdy drużyna posiada piłkę, a po jej stracie automatycznie przejść do 1-4-1-4-1. Wówczas środkowy defensywny pomocnik („szóstka”) cofa się głębiej, tworząc dodatkową osłonę przed linią obrony, a skrzydłowi z pozostałymi pomocnikami formują drugą linię. W trakcie spotkania widać zachodzące zmiany i opcje nie są tylko kosmetycznym dodatkiem.
W FM26 można ustawić dwa formacje – z piłką i bez niej. Źródło: własne
Zmiany objęły także sposób wydawania poleceń. Opcje są teraz prezentowane w formie – jakżeby inaczej – kafelków. Co więcej, polecenia boiskowe można przypisać w zależności od tego, czy drużyna operuje piłką, czy nie. Tworzenie taktyki jest bardziej czasochłonne, ale daje dużo frajdy. Jej skuteczność i realne działanie można jednak ocenić dopiero po dłuższym czasie, wraz z kolejnymi aktualizacjami gry.
Polecenia w Football Manager 26 są teraz znacznie bardziej rozwinięte niż w poprzednich wersjach.
Bez reprezentacji, ale z kobietami
Jak wspomniałem wcześniej, twórcy Football Managera 2026 zdecydowali się na wyraźne cięcia w zawartości i funkcjonalnościach. Nowa odsłona serii sprawia wrażenie wybrakowanej, a największą stratą jest aktualny brak możliwości prowadzenia reprezentacji narodowych. Warto jednak podkreślić, że jeszcze przed premierą twórcy zapowiedzieli bezpłatne rozszerzenie wydane w 2026 roku, które ma przywrócić tryb selekcjonera po gruntownej przebudowie. Powodem tej zmiany jest nowa licencja z FIFA, dzięki której wirtualni menadżerowie w przyszłości będą mogli oficjalnie prowadzić drużyny narodowe z pełną licencją na mundial 2026.
Nowością w FM26 jest za to możliwość prowadzenia kobiecych zespołów, co stanowi absolutny debiut w historii serii. Wprowadzenie piłki nożnej kobiet zapowiadano już kilka lat temu, jednak dopiero teraz tryb ten został w pełni zrealizowany. Prowadzenie kobiecej drużyny nie różni się znacząco od pracy z mężczyznami – zawodniczki posiadają własne statystyki (w tej samej skali co mężczyźni, ale nie są w żaden sposób porównywalne!) i animacje w trybie 3D, a rozgrywki są osadzone w osobnym ekosystemie.
Profil Ewy Pajor w Football Manager 2026. Źródło: własne
Warto zaznaczyć, że Sports Interactive bardzo rozsądnie zaimplementowało ten element: futbol kobiet funkcjonuje jako odrębna część gry, nie jest narzucany graczom, co odróżnia FM od praktyk stosowanych przez EA Sports w serii EA FC. Jednocześnie można połączyć oba światy – prowadząc męski klub, obserwować równoległe rozgrywki lig kobiecych, a w dowolnym momencie zmieniać drużynę na żeńską lub całkowicie wyłączyć te ligi. To kompromisowe rozwiązanie, które pozwala każdemu dostosować doświadczenia do własnych preferencji.
Moderzy ze związanymi rękami
Każdy fan Football Managera doskonale wie, że to właśnie dodatki tworzone przez społeczność są solą tej gry. Niestety w FM26 moderzy (czyli osoby przygotowujące niestandardowe rozszerzenia) mają znacznie bardziej ograniczone możliwości niż dotychczas. W tej edycji nie można obecnie wgrywać własnych skórek, czyli zmieniać wyglądu interfejsu gry – a dla wielu graczy była to funkcja absolutnie niezbędna, zwłaszcza przy dość przeciętnym, domyślnym wyglądzie.
Dodatek „Niższe Polskie Ligi” autorstwa bartekr & kajetanor. Źródło: własne
Trzeba to powiedzieć wprost – Football Manager 2026 w obecnej formie mocno rozczarowuje. To gra niedopracowana, niepełna i pozbawiona tej charakterystycznej „duszy”, która przez ostatnie kilkanaście lat definiowała serię. Brakuje jej spójności, dbałości o detale i tej wyjątkowej magii, która potrafiła wciągnąć graczy na długie godziny.
W trakcie oczekiwania na kolejną, dobrą akcję, możemy zobaczyć podgląd meczu w 2D. Źródło: własne
Tym razem tytuł po prostu nie zachęca do dłuższej zabawy – sam się o tym przekonałem. Kiedyś Football Manager potrafił wciągnąć tak, że zarwane noce były na porządku dziennym. Teraz jednak gra szybko nuży i brakuje jej tego końcowego sznytu, który sprawiał, że nie sposób było się od niej oderwać.
Z drugiej strony, nie można uznać FM26 za całkowicie złą grę. To cały czas Football Manager z ogromną liczbą możliwości. W fundamentach drzemie ogromny potencjał, który – przy odpowiednim podejściu twórców – może zostać w pełni wykorzystany. Gra otrzymuje cykliczne aktualizacje, twórcy słuchają graczy (przynajmniej tak twierdzą) i powoli staje się coraz bardziej grywalna. Do pełnego efektu droga jednak daleka.
Kluczowe pytanie brzmi: jaką strategię wybierze Sports Interactive? Czy zdecyduje się na poważne zmiany gry w odpowiedzi na głosy społeczności, czy raczej skupi na łatkach technicznych i stabilności, zostawiając istotniejsze zmiany na przyszłoroczną edycję – Football Manager 2027? Przekonamy się z czasem.
Ocena: 2+
FM26 stoi na rozdrożu – między niewykorzystanym potencjałem a szansą na odrodzenie serii w nowoczesnym wydaniu. W tym momencie FM26 otrzymuje ode mnie ocenę 2+ w skali szkolnej. Oby wprowadzane poprawki i aktualizacje sprawiły, że Football Manager znajdzie się w lepszym miejscu.
Nie kupiłem bo od początku były negatywne opinie. Czytałem dużo tekstów o FM i uważam, że to zdecydowanie najlepszy z nich. Konkretnie i rzeczowo. Brawo
Mat
13 listopada, 2025 22:29
Dzięki za recenzję. W takiej sytuacji czekam na wszelkie poprawki i aż cena spadnie. Grałem tysiące godzin w stworzonego przez tych twórców Championship Managera 92 i w górę, więc jest sentyment i trudno będzie przejść obojętnie.
wsn
14 listopada, 2025 04:35
po 2000tya godzinach w poprzednich seriach fma i 80 w obecnej totalnie się nie zgadzam mi się przyjemnie gra interfejs po godzinach stał się już przejrzysty
mega fun z gry jest
Krystian
14 listopada, 2025 08:31
To najlepsza recenzja nowego Football managera, która jest w internecie. Czy redakcja będzie publikowała informacje z gier o futbolu? Mam nadzieje że tak
Grzegorz
14 listopada, 2025 14:08
Fajna recenzja, a ja zostaję przy 24.
Krzysztof
15 listopada, 2025 11:49
Tak wam sie te stare podobaly z mega skutecznością przeciwnika dwa razy większą od waszej z tymi kilkoma powrotami z 0:3 czy 0:4w sezonie,z tą mega skutecznością piewszego strzału. No i 5 katnych w meczu dla przeciwnika.tu przynajmniej bramkarze coś bronią
Jakub
15 listopada, 2025 13:11
Gdy chcesz zagrać Realem Madryt to od razu wszyscy zawodnicy są kontuzjowani ma długo
Piot
7 grudnia, 2025 20:08
Recenzja rzetelna z którą się całkowicie zgadzam.Ja zostaję przy FM24 wgrałem aktualne transfery pykam dalej.Pozdrawiam.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.
Nie kupiłem bo od początku były negatywne opinie. Czytałem dużo tekstów o FM i uważam, że to zdecydowanie najlepszy z nich. Konkretnie i rzeczowo. Brawo
Dzięki za recenzję. W takiej sytuacji czekam na wszelkie poprawki i aż cena spadnie. Grałem tysiące godzin w stworzonego przez tych twórców Championship Managera 92 i w górę, więc jest sentyment i trudno będzie przejść obojętnie.
po 2000tya godzinach w poprzednich seriach fma i 80 w obecnej totalnie się nie zgadzam mi się przyjemnie gra interfejs po godzinach stał się już przejrzysty
mega fun z gry jest
To najlepsza recenzja nowego Football managera, która jest w internecie. Czy redakcja będzie publikowała informacje z gier o futbolu? Mam nadzieje że tak
Fajna recenzja, a ja zostaję przy 24.
Tak wam sie te stare podobaly z mega skutecznością przeciwnika dwa razy większą od waszej z tymi kilkoma powrotami z 0:3 czy 0:4w sezonie,z tą mega skutecznością piewszego strzału. No i 5 katnych w meczu dla przeciwnika.tu przynajmniej bramkarze coś bronią
Gdy chcesz zagrać Realem Madryt to od razu wszyscy zawodnicy są kontuzjowani ma długo
Recenzja rzetelna z którą się całkowicie zgadzam.Ja zostaję przy FM24 wgrałem aktualne transfery pykam dalej.Pozdrawiam.