Wciąż nie wiadomo, czy Jack Wilshere pojawi się jeszcze w tym sezonie na boisku. Młody pomocnik Arsenalu Londyn z powodu kontuzji kostki nie rozegrał od początku rozgrywek ani jednego spotkania.
Utalentowany Anglik urazu doznał w trakcie letnich przygotowań. Okazało się, że kontuzja jest poważna i niezbędne było przeprowadzenie zabiegu chirurgicznego. Po nim, Wilshere przez długi czas musiał zakładać specjalny usztywniacz, a po jego zdjęciu czekała go żmudna rehabilitacja. Zawodnik wrócił już do treningów, ale przy Ashburton Grove nikt nie zamierza ryzykował jego zdrowia.
Arsene Wenger, menedżer Kanonierów zdradził podczas wywiadu dla oficjalnej strony internetowej swojego klubu, że Wilshere wróci do gry, ale tylko wtedy, gdy będzie stuprocentowa pewność, że jego kostka jest gotowa na meczowe obciążenia. – Nie będę podejmował żadnego ryzyka – powiedział.
– Jesteśmy już coraz bliżej. Wszystko idzie w dobrym kierunku – kontynuował francuski menedżer. – Myślę, że najbliższe trzy tygodnie będą w jego sprawie decydujące. Nic więcej nie mogę zdradzić – zakończył.
W takiej sytuacji pod wielkim znakiem zapytania stanął występ Wilshere’a na czerwcowych mistrzostwach Europy. Wenger zapowiedział niedawno, że jeśli jego młody podopieczny nie pojawi się na boisku do końca sezonu, to na EURO nie pojedzie.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.