Po porażce w Płocku Legia Warszawa spadła na ostatnie miejsce w ligowej tabeli.
Gołębiewski więcej przegrał niż wygrał w Legii.
Wojskowi tym samym podsumowali tydzień, w którym odpadli z europejskich pucharów. Porażka w Płocku była 12 w tym sezonie. Mistrzowie Polski spadli na dno ligowej tabeli. Od początku października legioniści wygrali zaledwie trzy spotkania na 15 możliwych. W tym czasie zdobyli 10 bramek i stracili 30.
W międzyczasie Czesława Michniewicza zastąpił Marek Gołębiewski. Były trener rezerw Legii jednak nie wytrwał na stanowisku zbyt długo. Po porażce w Płocku poinformował drużynę o swojej rezygnacji.
To i tak nic wobec tego co wydarzyło się po powrocie Legii do ośrodka treningowego w Książenicach. Na piłkarzy czekała delegacja pseudokibiców, którzy mieli użyć agresji wobec zawodników. Tej wersji nie potwierdza jednak policja.
O godz. 19:45 w Książenicach pod ośrodkiem Legii zebrała się grupa kilkudziesięciu osób, które uniemożliwiły wjazd na teren ośrodka autokaru z piłkarzami. Na widok policjantów KSP osoby się rozbiegły. Na tę chwilę brak jest informacji wskazujących na użycie siły wobec piłkarzy.
Pobicie, czy nawet chęć samosądu, to skandal. Kryzys w Legii jest wielopoziomowy. Zmiana trenera nawet na najlepszego go nie rozwiąże. Czy w stołecznym klubie ktoś ma pomysł co zrobić? Chyba nie, skoro praktycznie wszystkie ostatnie decyzje były z gatunku pomylonych.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.