W czwartkowym meczu 1/16 finału PP Flota Świnoujście przegrała u siebie z Wisłą Kraków 2:4. Zapraszamy do zapoznania się z pomeczowymi wypowiedziami trenerów obu drużyn.
Robert Maaskant (Wisła Kraków): – Uważam, że w pierwszej połowie było to bardzo słabe spotkanie w naszym wykonaniu, pomimo że już po siedmiu minutach prowadziliśmy 1:0. Po tym jednak dziewięciu z jedenastu graczy przestało grać – mówił trener. – W przerwie użyłem ostrych słów. Nie krzyczałem, ale powiedziałem, jak wygląda nasza gra – przyznał Maaskant. – W drugiej połowie graliśmy zdecydowanie lepiej, co było łatwe, bo w pierwszej połowie w ogóle nie graliśmy. Moim zdaniem zasłużyliśmy w tym meczu na wygraną. Wyrazy uznania dla Floty za strzelenie dwóch bramek. Jest jednak jak jest i to my gramy dalej – powiedział szkoleniowiec „Białej Gwiazdy”.
Krzysztof Pawlak (Flota Świnoujście): – Nie dane nam było pokusić się o niespodziankę z przeciwnikiem, który mierzy zdecydowanie wyżej od nas. Chcieliśmy zaprezentować pozytywną grę, nie być tylko tłem dla Wisły i myślę, że się nam to w dużych fragmentach gry udawało. Brakło nam jednego – boiskowego cwaniactwa. To przyjdzie jednak z rozegraniem kilkudziesięciu, a nawet kilkuset spotkań. Bramki, które straciliśmy na początku meczu i drugiej połowy nie powinny się przytrafić. Przygoda pucharowa się skończyła, ale myślę, że trochę emocji kibicom przysporzyliśmy. Życzę Wiśle samych sukcesów zarówno w lidze, jak i Pucharze Polski. Im wyżej Wisła będzie, tym większy splendor dla nas, że odpadliśmy z wymagającym i mocnym przeciwnikiem. Naszym celem jest teraz liga – zakończył trener Floty.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.