Prawie zatrzymali mistrzów świata. Czy poradzą sobie z Lewandowskim?
Już w czwartek Polacy na Hampden Park w Glasgow zetrą się w wielkim boju z reprezentantami Szkocji. A że wygrać z nimi tam nie jest łatwo, przekonywać nikogo nie trzeba. Jednak jeśli nie teraz, z doskonale dysponowanym Robertem Lewandowskim w składzie, to kiedy?
Na Stadionie Narodowym Polacy zremisowali ze Szkotami 2:2. Jak będzie w Glasgow?(foto: Łukasz Skwiot)
Piłkarze Gordona Strachana w eliminacjach do przyszłorocznych mistrzostw Europy spisują się gorzej od Polaków, ale nie oznacza to, że w czwartek będą Lewego i spółkę błagać o litość. Wręcz przeciwnie, o waleczności – a niekiedy nawet brutalności – niech świadczy ten obrazek z pierwszego meczu obu drużyn. Kapitan naszej kadry długo pamiętał starcie z Gordonem Greerem.
So another lewandowski hattrick. Some of these teams need some #bhafc intervention. Greer stopped him.Not even a foul pic.twitter.com/dzsxZBqcMX
– Ciężko jest zrobić taką dziurę gwoździem, więc to było ostre wejście – komentował Lewandowski interwencję, po której uszkodzeniu uległ jego ochraniacz.
Dziennikarze ze Szkocji ochoczo przypominają to starcie, mając jednocześnie nadzieję, że nasz snajper nie zrewanżuje się w czwartek kilkoma trafieniami. O te będzie mu jednak zdecydowanie trudniej niż w spotkaniach Bayernu.
Podopieczni Strachana na własnym terenie w tych eliminacjach spisywali się dotąd bardzo udanie. O ile wygrane z Gruzją i Gibraltarem nikogo dziwić nie mogą, to już trzy punkty zdobyte w starciu z Irlandią – budzą szacunek. A gdy do tego dołożymy jeszcze zaskakująco dobrą postawę Szkotów we wrześniowym spotkaniu z Niemcami, to wyjdzie na to, że w czwartek biało-czerwonych czekać będzie ekstremalnie wyczerpująca walka.
Przed miesiącem na Hampden Park 50 tysięcy kibiców miało oglądać popis piłkarskich umiejętności mistrzów świata, a niewiele zabrakło, by gospodarze sprawili niespodziankę i urwali podopiecznym Joachima Loewa dwa punkty. Oczywiście Niemcy przez większość meczu mieli znaczną przewagę, ale zawodnicy z Wysp bronili się bardzo udanie. Pomogła im nawet defensywa przeciwników, a konkretnie Mats Hummels, który w 28. minucie strzelił bramkę samobójczą.
Ostatecznie jednak mistrzowie świata udowodnili swoją wyższość. Udział miał w tym szkocki bramkarz, David Marshall, który tamtego meczu nie może wspominać najlepiej. 30-latek przy dwóch pierwszych golach dla Die Mannschaft zachował się dość kiepsko. Kto wie, co by było, gdyby piłkarz Cardiff City miał lepszy dzień.
Swojej szansy w słabej postawie defensywy Szkotów może upatrywać Lewandowski. Tymczasem dziennikarze z Glasgow mają dla Polaka wiadomość. „Wciąż nie strzeliłeś gola w meczu ze Szkocją, Robert” – piszą żurnaliści The Scottish Sun.
Nawałka ma jednak w składzie nie tylko Lewego. Inni też mogą zdobywać gole, o czym przypomina obrońca naszych czwartkowych rywali, Grant Hanley.
– Myślę, że po ostatnim meczu w Polsce możemy być pewni siebie. Tamtego wieczoru (Lewandowski) nie strzelił nam gola. Ale nie wszystko kręci się wokół niego – mówi. – Uważam, że my również mamy zawodników, których oni powinni się obawiać – ostrzega biało-czerwonych.
Kibice reprezentacji Polski zdają sobie sprawę, że do awansu na Euro brakuje nam bardzo niewiele. Dlaczego więc nie zdobyć w czwartek kompletu punktów? Czy to nierealne; w starciu z czwartą ekipą naszej grupy? Historia pokazuje, że owszem – da się. Problem w tym, że gdy po raz ostatni wygrywaliśmy w Glasgow, gole dla biało-czerwonych strzelali tacy gracze jak Jerzy Sadek czy Ernest Pohl. Polacy zwyciężyli rywali na ich terenie w… 1965 roku (2:1)! Później był remis 1:1, ale w wywalczeniu jednego punktu pomógł nam obrońca Gary Gillespie, który strzelił samobója.
Reprezentacja Nawałki pokazała nam już w tych eliminacjach, że potrafi dokonać niemożliwego. Prawie dokładnie rok temu (11 października 2014) biało-czerwoni pokonali w Warszawie mistrzów świata. Dlaczego w czwartek nie mieliby nawiązać do czasów Ernesta Pohla i nie zdobyć kompletu punktów na Hampden Park? Teraz, gdy idolem nastolatków marzących o wielkiej karierze piłkarskiej jest Robert Lewandowski. I gdy stoimy u progu awansu na francuskie mistrzostwa Europy…
Początek czwartkowego starcia punktualnie o godzinie 20:45. Na naszym portalu przeprowadzimy oczywiście tekstową relację live z tego wydarzenia.
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.