To
było bardzo emocjonujące popołudnie na Stamford Bridge. W sobotnim
spotkaniu dziewiątej kolejki Premier League Chelsea pokonała 4:2
Watford. Bohaterem spotkania został Belg Michy Batshuayi, który
zdobył dwie bramki dla zespołu gospodarzy.
Foto: Reuters
Sobotnie
zawody rozpoczęły się bardzo udanie dla The Blues. Już w 12.
minucie londyński zespół wyszedł na prowadzenie po golu Pedro
Rodrigueza. Hiszpański skrzydłowy popisał się przepięknym
strzałem sprzed pola karnego, po którym piłka jeszcze odbiła się
od słupka, a następnie wpadła do siatki. Bramkarz Heurelho Gomes
nie miał w tej sytuacji kompletnie nic do powiedzenia.
Wydawało
się, że po tak imponującym początku Chelsea bez większych
problemów wygra mecz z Watfordem. Tymczasem tuż przed przerwą
goście wyrównali za sprawą gola Abdoulaye Doucoure.
Na
początku drugiej połowy kibice zgromadzeni na trybunach Stamford
Bridge przecierali oczy ze zdumienia. W 49. minucie gry Richarlison
świetnie podał w polu karnym do Roberto Pereyry, a ten nie
zmarnował doskonałej szansy i precyzyjnym uderzeniem dał
Watfordowi prowadzenie!
Sensacyjny
wynik w Londynie utrzymywał się do 71. minuty. Wtedy Pedro
znakomicie dośrodkował z prawego skrzydła, zaś rezerwowy Michy
Batshuayi kapitalnym uderzeniem głową skierował piłkę do siatki.
Wiele
wskazywało na to, że mecz Chelsea z Watfordem zakończy się
remisem. Końcówka zmagań należała jednak do drużyny Antonio
Conte. W 87. minucie obrońca Cesar Azpilicueta strzałem głową dał
ekipie gospodarzy prowadzenie. Wynik rywalizacji na 4:2 dla The Blues
ustalił Batshuayi, który świetnie zachował się w polu karnym i
po dość przypadkowym zagraniu głową Tiemoue Bakayoko posłał
piłkę do bramki.
Zwycięstwo
nad Watfordem pozwoliło Chelsea awansować na czwarte miejsce w
tabeli Premier League. Do prowadzącego Manchesteru City zespół
menedżera Conte traci obecnie sześć punktów.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.