Rozgrywki
Premier League nie zwalniają tempa! W poniedziałek rozpoczęła się
20. kolejka ligi angielskiej. Sporego kalibru niespodzianką
zakończyło się spotkanie na Stadium of Light, gdzie Sunderland
zremisował 2:2 z uznawanym za zdecydowanego faworyta Liverpoolem.
Menedżer Juergen Klopp miał prawo być niezadowolony z wyniku osiągniętego przez jego drużynę w starciu z Sunderlandem
Poniedziałkową
konfrontację na Stadium of Light lepiej rozpoczęli goście. Od 19.
minuty drużyna Juergena Kloppa prowadziła 1:0 – po dośrodkowaniu
z rzutu rożnego Dejan Lovren próbował oddać strzał, zagrana
przez niego piłka trafiła jeszcze na głowę Daniela Sturridge’a,
zaś napastnik Liverpoolu sprytnym uderzeniem posłał ją do bramki
gospodarzy.
The
Reds nie cieszyli się z prowadzenia zbyt długo. W 25. minucie rzut
karny na wyrównującego gola zamienił 34-letni Jermain Defoe.
Po
przerwie powtórzył się scenariusz z pierwszej odsłony: Liverpool
objął prowadzenie, ale ponownie dał sobie odebrać przewagę. W
72. minucie dośrodkowana z narożnika boiska piłka trafiła pod
nogi Saido Mane, a senegalski pomocnik nie miał najmniejszych
problemów z umieszczeniem jej w bramce z odległości kilku metrów.
Na
sześć minut przed końcem drużyna gospodarzy zdołała uratować
punkt w konfrontacji z Liverpoolem. Z rzutu wolnego uderzał
Sebastian Larsson, a kopniętą przez Szweda piłkę zatrzymał ręką
we własnym polu karnym Mane. Sędzia uznał to za celowe działanie i podyktował karnego dla Sunderlandu. Doświadczony Defoe po raz drugi nie
pomylił się z jedenastu metrów, zapewniając tym samym cenny punkt swojemu zespołowi.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.