762 miliony funtów. Tyle pieniędzy kluby angielskiej ekstraklasy będą musiały zwrócić nadawcom telewizyjnym, jeśli nie uda się sfinalizować zawieszonych obecnie rozgrywek. Nic dziwnego, że federacja rozważa kolejne opcje wznowienia zmagań.
Wembley ponownie ugości piłkarzy Premier League? (fot. Łukasz Skwiot)
Kilka tygodni temu brytyjskie media donosiły o pomyśle przetransportowania wszystkich drużyn do Chin i dokończenia sezonu tamże. Pomysł ciekawy, lecz arcytrudny do zrealizowania z punktu widzenia logistyki i ekonomii. Zarzucono go prędzej niż wysunięto.
Z powrotu na boisko nikt rezygnować jednak nie zamierza. Jak donosi „Mirror”, Football Association planuje zaproponować władzom ligi prowadzenie zawodów na Wembley. Stadion narodowy zostałby przystosowany do rozgrywania nawet czterech meczów w jednym dniu. Wyeliminowałoby to konieczność podróżowania między miastami.
Co więcej, „Reuters” donosi, iż angielska federacja nie zawaha się przed udostępnieniem klubom ośrodka St George’s Park. Zwykle jest on między innymi domem reprezentacji w trakcie zgrupowań, a na jego terenie mieści się 228 pokoi hotelowych i 13 pełnowymiarowych boisk.
Niniejszy scenariusz wydaje się być najrozsądniejszym z dotychczas zaproponowanych. Biorąc pod uwagę, iż większości przedstawicieli Premier League zostało do rozegrania dziewięć spotkań, owy plan jest realny. Wszystko zależy jednak niezmiennie od rozwoju wirusa. Jeśli prognozy nie będą pomyślne, o żadnym graniu nie może być mowy.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.