Kibice Lecha Poznań musieli poczekać aż do 7. kolejki ligowej, aby cieszyć się z ligowego zwycięstwa swoich zawodników. Mistrz Polski skromnie wygrał z Piastem Gliwice 1:0, choć mimo wygranej, gra Lecha Poznań po raz kolejny pozostawiała sporo do życzenia.
Afonso Sousa z pierwszym trafieniem w lidze (fot. 400mm.pl)
Lech Poznań do meczu z Piastem Gliwice podchodził z metką pełnoprawnego, europejskiego pucharowicza. Kilka dni temu Kolejorz zapewnił sobie występy w fazie grupowej Ligi Konferencji Europy. Morale pokiereszowanego i tak zespołu nieco wzrosły i starcie z Piastem Gliwice miało być przełamaniem Kolejorza w PKO BP Ekstraklasie, gdzie jeszcze przed meczem mistrz Polski nie miał na koncie ani jednego zwycięstwa.
Kolejorz świetnie wszedł w ten mecz. Gospodarze od razu poszli za ciosem i grali niezwykle ofensywnie, szukając trafienia otwierającego wynik spotkania. W 5. minucie swojego pierwszego gola w rozgrywkach ligowych zdobył Afonso Sousa. Gracz Lecha popisał się znakomitym uderzeniem z około 30 metrów od bramki. Po niskim, precyzyjnym uderzeniu piłka wpadła wprost do siatki bramki Lecha.
Gol Sousy to jedyny, pozytywny aspekt pierwszej części meczu. Tempo gry było bardzo niskie, Lech miał zauważalną przewagę na boisku, choć kompletnie nic z tego nie wynikało.
Początek pierwszej połowy również był bardzo stagnacyjny. Dopiero w 64. minucie gracze Lecha zaatakowali i mieli świetną okazję, jednak fantastycznie w obronie zachował się Reiner i wyłuskał piłkę tuż przed nogami Skórasia.
Ani Lech, ani Piast nie mieli więcej dogodnych akcji na zdobycie bramki. Zapowiadało się całkiem ciekawe spotkanie, jednak zamykający mecz 7. kolejki PKO BP Ekstraklasy zawiódł. Tylko kibice Lecha mogą mieć nieco powodów do zadowolenia dzięki pierwszego zwycięstwa ich ulubieńców w rozgrywkach ligowych.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.