Pierwszy niedzielny mecz Premier League zakończył się zwycięstwem gospodarzy. Newcastle United pokonało na St. James’ Park Sheffield United aż (3:0) robiąc wielki krok na drodze ku utrzymaniu w elicie.
Piłkarze Sheffield już w środku tygodnia wrócili na boiska ligi angielskiej i wtedy tylko zremisowali z Aston Villą. Tylko, ponieważ popularne Szable strzeliły w Birmingham prawidłowego gola, który jednak nie został uznany. Zawiodła nie tylko technologia, ale także komunikacja pomiędzy sędziami i czujność tego, który obsługiwał system VAR.
Podopieczni Chrisa Wildera wiedzieli, że jeśli chcą na poważnie powalczyć o awans do europejskich pucharów, to na St. James’ Park muszą pokusić się o zgarnięcie pełnej puli. Od początku było jednak wiadomo, że łatwo nie będzie, ponieważ Newcastle to bardzo niewygodny rywal, który dodatkowo wciąż nie może być pewny utrzymanie w lidze.
Mecz od początku był dość wyrównany i toczył się w niespiesznym tempie. Pierwszą groźną okazję wypracowali sobie miejscowi, a konkretnie Joelinton. Napastnik Srok znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, ale zamiast wykończyć całość mocnym strzałem, kopnął piłkę w taki sposób, że te ledwo dotoczyła się do Deana Hendersona.
Na pierwszą połowę należało spuścić kurtynę milczenia. Na boisku działo się niewiele i można tylko było mieć nadzieję, że po zmianie stron kibice obejrzą zdecydowanie ciekawsze zawody.
Jak się okazało, już w 49. minucie doszło do zdarzenia, które odmieniło losy rywalizacji. Wychodzącego na czystą pozycję Joelintona nieprzepisowo zatrzymywał John Egan i sędzia nie miał wyboru, pokazując mu żółtą kartkę. Jako, że było to już jego drugie tego typu przewinienie w tym meczu, to obrońca Sheffield musiał na początku drugiej połowy udać się pod prysznic.
Sroki bardzo szybko wykorzystały fakt gry w liczebnej przewadze i w 55. minucie wyszły na prowadzenie. Po dobrym dograniu piłki w pole karne i katastrofalnym błędzie jednego z obrońców, który zamiast ją wybić, okrutnie skiksował, do futbolówki dopadł Allan Saint-Maximin, który uderzył tuż przy słupku. Henderson był bliski skutecznej interwencji, ale ostatecznie musiał skapitulować.
⚽ Allan Saint-Maximin is only the second player to score in home & away PL games against Sheff Utd this season (Sergio Aguero the other) pic.twitter.com/iUu6Kqatzo
— Sky Sports Statto (@SkySportsStatto) June 21, 2020
Minęło kilkanaście minut, a już Newcastle podwyższyło prowadzenie. Piłkę na połowie Sheffield otrzymał Matt Ritchie, który podciągnął z nią w okolice pola karnego i zdecydował się na strzał. Szkot przymierzył idealnie i Henderson nie miał większych szans na obronę.
Rozbity rywal nie był się już w stanie podnieść i na mniej niż kwadrans przed końcem spotkania zostało dobity trzecim golem. Zdobył go Joelinton, który zrehabilitował się za fatalne zachowanie w pierwszej połowie.
Rezultat już ostatecznie się nie zmienił i po końcowym gwizdku z wygranej mogli się cieszyć gospodarze. Newcastle ma już 38 puntów na swoim koncie i niemal pewne utrzymanie w Premier League.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.