Bardzo gorąca zima czeka Cracovię Kraków. Przed „Pasami” przygotowania do walki o utrzymanie w Ekstraklasie, co oznacza, że zespół już w zimie musi dokonać poważnych wzmocnień. Z powagi sytuacji doskonale zdaje sobie sprawę prezes Cracovii, Janusz Filipiak.
– W każdej formacji potrzebujemy wzmocnień. Pytanie, kogo uda się nam pozyskać? – powiedział Filipiak. – Powtarzam, może czasem aż do znudzenia, że to nie jest takie proste. Rynek piłkarski, zwłaszcza w Polsce, jest ograniczony. Chcielibyśmy pozyskać dwóch, trzech dobrej klasy zawodników – dodał.
– Musimy mieć szerszą kadrę, bo będą kontuzje, kartki. Trzeba też myśleć perspektywicznie, w czerwcu wygasają kontrakty Arkadiusza Radomskiego, Mateusza Bartczaka… – kontynuował prezes „Pasów”.
Cracovia zajmuje obecnie przedostatnie miejsce w ligowej tabeli. Pozycja krakowskiego klubu nie jest dramatyczna, gdyż do ostatniego bezpiecznego miejsca tracą zaledwie jedno „oczko”.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.